pl
Zaloguj się
Załóż darmowe konto

Jak komunikować się z rodzicami?

W oczekiwaniu na kolejne inspirujące spotkania z ekspertami LiveKid wracamy jeszcze do tematu komunikacji z rodzicami. Magdalena Łuszcz zostawiła nam kilka cennych spostrzeżeń. Komunikacja z rodzicami to dar, czy problem? Co zrobić, aby ułatwić ją obu stronom od początku? Zapraszamy do lektury.

Mówić szczerze, i wyjaśniać od samego początku

„Mogę szczerze powiedzieć, że w każdej mojej placówce zdarzają się rodzice, którzy są „trudni”. Natomiast generalnie rodzice z natury nie są problematyczni. Oni po prostu nie wiedzą, lub nie rozumieją z czego coś może wynikać. Komunikacja nie jest więc problemem – ona jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Im więcej powiemy na samym początku rodzicowi i pokażemy od razu czym się zajmujemy, wyjaśnimy dlaczego nasza placówka jest dobra dla ich dziecka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że oni później będą generować jakieś trudności. Lepiej na początku powiedzieć. np.: „nasze leśne przedszkole tapla się codziennie w błocie. Dziecko będzie w błocie. Jeśli pan tego nie chce, to nie jest placówka dla pana” niż powiedzieć coś innego a potem spotkać się z trudnością, że dziecko jest brudne. Komunikację moim zdaniem powinniśmy traktować jako rozwiązanie większości takich trudności. Musimy mieć świadomość, że rodzic oddaje nam pod opiekę swój największy skarb.”

Ten sam cel to podstawa dobrej komunikacji

„Aby ten wózek edukacji jechał, to musi mieć dwa tory. Musi się to dziać w jednym kierunku i być spójne – w placówce i w domu. Więc warto uświadamiać rodzicom, że mamy ten sam cel – rozwój dziecka, tego skarbu rodziców i naszego wychowanka. Jeśli my się będziemy w tej relacji rozjeżdżać, to się będzie działo ze szkodą dla dziecka. Przy takim rozumieniu gdzie mamy wspólny cel i chcemy do niego dążyć, właściwie nie ma sytuacji, która by generowała konflikt. Jeżeli tej i tej stronie chodzi o to samo, to mamy jasność. Kwestia tylko jak do tego dochodzimy, ale to już jest związane z proponowaną przez nas koncepcją itd. Moim zdaniem najwięcej trudności pojawia się wtedy, kiedy rodzice nie wiedzą. Choćby drobnych rzeczy – że trzeba było dzisiaj przynieść pomidorka na zajęcia o pomidorkach, że wyjeżdżamy na wycieczkę o 7:30, że Staś ugryzł Grzesia. I czasem dowiadują się o pewnych rzeczach dopiero w domu, po czym przychodzą jeszcze bardziej zdenerwowani kolejnego dnia rano, aby nam o tym powiedzieć. Więc prawidłowa komunikacja – zarówno bezpośrednia jak i za pośrednictwem LiveKid – jest podstawą dobrego funkcjonowania. Obok tych wszystkich administracyjnych rzeczy, które są mniej lub bardziej ciekawe, to właśnie komunikacja stanowi najważniejsze zadanie wszystkich moich dyrektorów.”

Jak się NIE komunikować?

„Miejmy świadomość tego, że komunikacja werbalna to jest tylko wąski wycinek tego, jakie komunikaty wysyłamy do naszych rozmówców. Na pewno trzeba pamiętać o tym, że osoba z którą rozmawiamy, musi rozumieć co do niej mówimy. Nie musimy się popisywać wiedzą, że lateralizacja to lateralizacja. Możemy to przedstawić w taki sposób, żeby rodzic nas rozumiał. Myślę, że nie musimy każdorazowo używać specjalistycznego języka w kontaktach z rodzicem. Możemy starać się wyjaśniać pojęcia, którymi się posługujemy.”

Warto opanować emocje

„Nierzadko mamy sytuacje, w których rodzic przychodzi do nas pod wpływem emocji. Rodzic ma ich dużo, i nam prawdopodobnie również się udzielą. Naszym obowiązkiem jest tak prowadzić rozmowę, żeby nasze emocje – nawet te najbardziej „gotujące się” – nie spowodowały, że przykryją warstwę merytoryczną tej rozmowy. My nie możemy dać się ponieść emocjom. W żadnym momencie. Nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek pracownik zaczął krzyczeć na rodzica. Lub w nawet trudnym momencie, kiedy rodzic jest wzburzony, rozmawiać o trudnych sprawach w przejściu, przy dzieciach. Należy stworzyć takie warunki, żeby te rozmowy były skuteczne i dały konkretny efekt. To są podstawy związane z komunikacją, ale uważam to za jedno ze szkoleń, które warto zaproponować pracownikom – jak komunikować się z rodzicem.”

Dlaczego to robimy?

„Myślę, że nawet ogólnie w życiu warto się kierować pytaniem o to, w jakim celu coś robimy. Polecam odwoływać się w każdej sytuacji konfliktowej, że chodzi nam o to samo. O dobro dziecka. To rozładowuje większość emocji. Jak rodzic – nawet w dużych emocjach – uświadomi sobie, że ma po drugiej stronie osobę, która ma ten sam cel, to jest o wiele bardziej prawdopodobne, że się dogadają. Warto też poświęcić pewien czas – najlepiej na samym początku – aby zapytać rodziców o ich oczekiwania. Można to zrobić np. w formie ankiety. Czasami jest tak, że rodzice wypisują w takich ankietach naprawdę niestworzone rzeczy. Ale warto sprawdzić, bo często okazuje się, że piszą o rzeczach, na które my nie zwróciliśmy uwagi. Komunikację z rodzicem traktujmy jako dar i błogosławieństwo, a nie jako problem.

Rozpocznij bezpłatny 7-dniowy okres próbny!

Zobacz, jak aplikacja oszczędza czas w Twojej placówce

Zamów Prezentację
Zarejestruj się
Categories
Pobierz darmowego Ebooka