Wypróbuj livekid
Udostępnij stronę:
Skopiuj link
Szkolenia z certyfikacją - Twój krok do edukacji.
Zobacz szkolenia

Dyrektorze, czy opłaca Ci się zatrudniać studenta?

22 lutego, 2021 |
Izabela Witek

Rekrutacja dobrego pracownika to wyzwanie, które spędza sen z powiek wielu dyrektorom żłobków i przedszkoli. To w końcu praca pełna odpowiedzialności, ale i kreatywności i dynamiki. Dzieci nigdy nie są takie same - każde zajęcia wyglądają inaczej, w dodatku każde dziecko ma inne potrzeby rozwojowe. Czy zatrudnianie studenta lub osoby świeżo po studiach w tym wypadku ma sens? Co jest silniejszym argumentem - kreatywność i otwartość umysłu, czy lata doświadczenia i radzenia sobie z wyzwaniami? 

Zapraszamy do lektury artykułu, a także do pobrania materiału z darmowym narzędziem do analizy dla dyrektorów żłobków i przedszkoli. 

W tym artykule:

Kreatywność i zaangażowanie versus doświadczenie 

Połączenie kreatywności z doświadczeniem jest oczywiście połączeniem optymalnym. Zazwyczaj owocuje ciekawymi, ale i przemyślanymi pomysłami. Niestety w rzeczywistości lata doświadczenia często wypalają twórcze myślenie, tworząc w zamian schematy. Przy zatrudnianiu nowego pracownika warto zatem zadać sobie pytanie - na czym zależy mi w tym momencie najbardziej? Czy potrzebuję kogoś, kogo mogę wyszkolić? Kto wniesie do mojej placówki coś nowego? A może stawiam na doświadczenie i poszukuję pracownika, który wiele już przeżył i ma go dużo na swoim koncie? 

Studenci łatwiej przyswajają kluczowe kompetencje?

To jeden z największych argumentów, świadczących o tym, że warto zatrudnić osobę w trakcie studiów lub świeżo po nich. Brak doświadczenia w pracy jest oczywiście wyzwaniem dla pracodawcy. Z drugiej strony studenci nie bez powodu są uważani za otwartych na nowe rozwiązania i szybko uczących się nowych rozwiązań. Tym bardziej, że obecnie jedną z kluczowych kompetencji na rynku pracy jest dynamiczność w nauce i rozwoju oraz chęć ciągłego poszerzania swoich kompetencji. 

Świeże spojrzenie na dydaktykę przedszkolną

Brak doświadczenia niesie też ze sobą poważny plus. Kandydat, nie mając za sobą wielu lat pracy, jest w stanie wnieść do niej ogromną dawkę energii i entuzjazmu. Tym bardziej, jeśli pedagogika jest czymś, co naprawdę sprawia mu dużo radości. Studenci obecnie mają ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o rozwijanie dodatkowych umiejętności. Nie brakuje kursów, blogów, artykułów czy materiałów, które mogą w tym pomóc. 

Przeczytaj dodatkowo: 
Jak pomóc wychowawcom w Twojej placówce rozwijać swoje kompetencje?

Na studiach zdecydowanie więcej czasu można poświęcić przeglądaniu takich pomocy, chociażby przez wzgląd na przygotowanie się do napisania pracy dyplomowej lub do egzaminów. 

Koszta utrzymania stanowiska pracy

Podstawowym powodem, dla którego wielu pracodawców decyduje się zatrudnić studentów na stanowiska pracy, są koszta utrzymania takiego pracownika. Nie ulega wątpliwości, że są one o wiele niższe. Jeśli pracodawca zaoferuje studentowi pracę w ramach umowy zlecenia, nie musi odprowadzać za niego składki ubezpieczeniowej do ZUS. To pozwala na zaoszczędzenie części środków. Osoba ucząca się (do 26 roku życia) podlega pod ubezpieczenie społeczne swoich rodziców – dzięki temu obowiązek odprowadzania składek nie spoczywa na pracodawcy. Dodatkowo, pracodawca często nie musi płacić wtedy za czas urlopu czy choroby, a taki rodzaj umowy jest również łatwiejszy w dokumentacji. 

Z punktu widzenia studenta

Umowa zlecenie często nazywana jest przez studentów tzw. śmieciówką. Mówi się, że ma ona zalety jedynie dla pracodawcy. Jednak w rzeczywistości wynika z niej również kilka korzyści, które mogą dla studenta okazać się istotne. Po pierwsze - w przypadku takiej umowy wypłata “na rękę” jest zwyczajnie wyższa, niż w przypadku umowy o pracę. Po drugie umowy o pracę - w przeciwieństwie do zlecenia - wiążą się często z długim okresem wypowiedzenia. Zatem umowę zlecenie można rozwiązać w zdecydowanie krótszym czasie. Przydaje się to szczególnie wtedy, gdy niespodziewane okoliczności zmuszają do rezygnacji z pracy lub jej zmiany. 

Pokolenie braku rutyny i elastyczności

Kolejne pokolenia wychowują się i wchodzą w środowisko pracy z zupełnie innym nastawieniem, niż kiedyś. Obecnie wśród młodych ludzi obserwuje się trend ciągłego przyspieszania i dynamizowania swojego trybu życia. Ludzie na studiach najczęściej są przystosowani do postępujących zmian i przygotowani na to, że muszą się do nich adaptować. O ile tak mocne przyspieszanie trybu życia i pracy nie jest zjawiskiem pozytywnym dla naszego zdrowia, o tyle jednak dostosowanie do nowych kompetencji to ogromna zaleta młodych kandydatów na pracownika. Często bowiem będą to osoby, które szybko nauczą się dynamiki nowego miejsca pracy i zrozumieją oczekiwania swojego pracodawcy. 

Podejście do nowych technologii

Mocną cechą obecnych studentów jest to, że już jako dzieci przyszło im dorastać w świecie postępującego rozwoju technologicznego. Nie są im obce praktycznie żadne urządzenia elektroniczne, znają internet wzdłuż i wszerz i wiedzą, jak korzystać z jego możliwości. Co więcej - na nowoczesne rozwiązania technologiczne patrzą przychylnym okiem i chętnie z nimi pracują. W czasach, gdy coraz więcej żłobków i przedszkoli decyduje się na usprawnienie swojego funkcjonowania za pomocą systemów i aplikacji mobilnych takich jak LiveKid, ta kompetencja staje się również jedną z kluczowych. 

Dodatkowo rok 2020 pokazał nam, że trzeba być gotowym na wszystko - nawet na lekcje zdalne w przedszkolu. Wychowawcy, którzy potrafią zaadaptować się do tych warunków i odnaleźć wśród nowych rozwiązań, będą zatem coraz bardziej doceniani w przyszłości

Wychowawca uszyty na miarę placówki?

Ostatecznie, zastanawiając się nad zatrudnieniem studenta, lub osoby świeżo po studiach, trzeba również wziąć pod uwagę jeszcze jeden ważny aspekt. O ile lata doświadczenia są zawsze ogromnym atutem, o tyle mogą rodzić dla pracodawcy również pewnego rodzaju wyzwania. Przykładem mogą być nawyki, wyrabiane przez lata, lub praca w zupełnie innej metodologii lub idei, niż w danej placówce. To nie należy oczywiście do wad danego pracownika. Jednak dla pracodawcy może być minusem - jeśli oczekuje innego rodzaju metod czy zachowań. Dużym plusem mniej doświadczonego pracownika jest zatem możliwość swoistego “wychowania” go w idei i trybie funkcjonowania danego miejsca. 

Wprowadzenie do branży

Osoby podejmujące swoją pierwszą (lub jedną z pierwszych) pracę w zawodzie, często nie znają jeszcze dobrze rządzących nią zasad. Pracodawca musi zatem zainwestować swój czas na wprowadzenie w jej tajniki. W teorii mamy tutaj dodatkowe wyzwanie - zadbać o to, by pracownik poprawnie i efektywnie wykonywał swoje obowiązki. Z drugiej jednak strony - po zainwestowaniu odpowiedniego czasu, nasz pracownik uczy się tych technik i narzędzi, które są nam potrzebne w danym środowisku pracy. Dzięki temu ostatecznie zyskujemy osobę, która świetnie zna rządzące daną placówką zasady, idee czy nurty. 

Analiza SWOT dla dyrektora 

W materiale bonusowym do tego artykułu znajdziesz do pobrania arkusz z analizą SWOT, która pozwoli Ci uporządkować powyższe argumenty za i przeciw, jeśli zamierzasz zastanowić się nad zatrudnieniem studenta. To jednak świetne narzędzie nie tylko na tę okazję, ale również w odniesieniu do każdej innej decyzji, którą podejmujesz w swoim biznesie. W arkuszu znajdziesz dokładne wyjaśnienie narzędzia, szablon tabelki do wykonania SWOT oraz przykładowe pytania, które warto sobie zadać. Dzięki temu poznasz mocne i słabe strony decyzji, którą chcesz podjąć. Zobaczysz również wyraźnie, jakie zagrożenia może ona nieść ze sobą, a jakie szanse dla Ciebie i rozwoju Twojej placówki. 

Podsumowanie

Poszukując pracownika na stanowisko asystenta lub wychowawcy w żłobku czy przedszkolu, zacznij od odpowiedzi na pytanie, na czym zależy Ci najbardziej w tym przypadku. Na kreatywności, świeżości umysłu i podejścia do pedagogiki? A może na znajomości nowoczesnych rozwiązań i technologii? Czy oczekujesz dobrej znajomości branży, a może chcesz wyszkolić pracownika od zera i zbudować jego lojalność? W porównaniu wszystkich wyników pomoże Ci analiza SWOT, ale nie zapomnij też o własnej intuicji. Podobno dyrektorom żłobków i przedszkoli zdecydowanie nie można jej odmówić!

Zdjęcie autora
Izabela Witek
Content Manager
Udostępnij stronę:
Skopiuj link

Przeczytaj również

Jarek, Sonia, Izabela, Maria, Bartek