Zdążyć przed wrześniem 2026 – odbierz pakiet webinarów i materiałów dla Twojej placówki.
Dołącz
 

Wdrożenie nowego pracownika: co zrobić, żeby został na dłużej | Agnieszka Kozakiewicz | Edu Experience 2025

Opublikowano
8 lipca, 2026

Znalazłeś dobrego pracownika. Złożyłeś ofertę, dostałeś „tak” – i odetchnąłeś z ulgą. Ale Agnieszka Kozakiewicz podczas konferencji Edu Experience przypomniała, że właśnie w tym momencie zaczyna się najtrudniejsza część: sprawienie, żeby ta osoba chciała zostać. Wdrożenie nowego pracownika to etap, o którym dyrektorzy mówią najrzadziej – a który decyduje o tym, czy za rok będziesz szukał kogoś od nowa, czy świętował rocznicę współpracy. Placówka, która stoi w miejscu, cofa się. A dobry onboarding i dobra kultura informacji zwrotnej to dwa filary, które sprawiają, że zespół idzie do przodu.

Pierwszy dzień pracy zostaje w pamięci 

Agnieszka zadała uczestnikom konferencji pytanie, po którym zapadła wymowna cisza: czy macie spisany plan na pierwszy dzień nowego pracownika? 

Tymczasem ten pierwszy dzień zostaje w pamięci na długo. Czy ktoś czekał przy wejściu. Czy było wiadomo, do której grupy dołącza i kto go wprowadzi w rytm placówki. Czy miał już dostęp do systemu, skrzynkę mailową, klucz do szafki. To są drobiazgi – ale to właśnie drobiazgi mówią nowej osobie, czy naprawdę była oczekiwana.

Agnieszka mówiła o tym bez ogródek: jeśli nowy pracownik pierwszego dnia błądzi po salach i nie wie, gdzie powiesić kurtkę, już wtedy zaczyna się zastanawiać, czy dobrze wybrał.

Dobry onboarding nie musi być rozbudowany. Musi być przemyślany – jedna kartka z odpowiedziami na powyższe pytania robi więcej niż tygodniowe szkolenie bez struktury.

Poczucie przynależności: integracja nie wymaga budżetu

Agnieszka zwróciła uwagę na coś, która brzmi jak oczywistość – a w praktyce zdarza się rzadko. Nowy pracownik chce czuć, że ktoś na niego czekał i zespół wie, że dziś zaczyna pracę. Że rano ktoś podszedł, przywitał się, zaproponował kawę. Że gdy idzie korytarzem, nie jest anonimową osobą z zewnątrz.

Poczucie przynależności nie jest premią za dobre wyniki ani nagrodą za staż. To potrzeba, którą nowy pracownik przynosi ze sobą już pierwszego dnia – i którą Ty możesz zaspokoić w prosty sposób. Pracownik, który czuje, że jest częścią zespołu, pracuje inaczej niż ten, który przez pierwsze tygodnie zastanawia się, czy w ogóle tu pasuje. Angażuje się, pyta, proponuje i zostaje na długo. 

Jak to osiągnąć bez specjalnego budżetu? Agnieszka podała kilka bardzo konkretnych pomysłów. Zorganizować krótkie spotkanie lub wysłać do zespołu wiadomość ze zdjęciem nowej osoby i krótką informacją, kto dołącza i do której grupy. Powiesić w pokoju nauczycielskim kartki z krótkimi informacjami o pracownikach – skąd są, co lubią, czym się interesują – żeby nowa osoba miała punkt wyjścia do rozmowy. Zarezerwować 15 minut na wspólną kawę pierwszego dnia. Zadbać o to, żeby ktoś konkretny – a nie wszyscy – był odpowiedzialny za opiekę nad nową osobą przez pierwsze tygodnie.

Każdy z nas pamięta swój pierwszy dzień w nowej pracy. I każdy wie, jak wielką różnicę robi to, czy ktoś się nami zainteresował – czy zostaliśmy wrzuceni w wir obowiązków bez słowa wyjaśnienia.

Pierwsze tygodnie: kiedy dyrektor jest potrzebny najbardziej

Każdy nowy pracownik przychodzi pierwszego dnia z energią i gotowością do działania – jest zmotywowany, otwarty, chce się sprawdzić. A potem zderza się z rzeczywistością i widzi, ile rzeczy jeszcze nie wie. Procedury, systemy, dokumenty, niepisane zasady – nagle energia zaczyna opadać. Nie dlatego, że praca okazała się zła, ale dlatego, że nikt nie powiedział, że to normalne – że każdy przez to przechodzi – i że jest ktoś, kto mu pomoże przez ten etap przejść. Właśnie tutaj, zdaniem Agnieszki, tkwi najważniejsza rola dyrektora w procesie wdrożenia. 

Nie mówiła o pytaniu „Wszystko w porządku?” Bo odpowiedź zawsze brzmi „tak” – nawet jeśli wcale nie jest w porządku. Trzeba zapytać konkretnie: „Czego ode mnie potrzebujesz, żeby szybciej się wdrożyć?” albo „Co mogę zrobić, żeby ci tu było łatwiej?”. Ważne też jest wsparcie: „Wiem, że teraz dużo się dzieje. Jestem tu, żeby ci pomóc przez ten etap przejść”.

💡 Dzięki temu pracownik zaczyna mówić, czego naprawdę potrzebuje. A Ty możesz mu to dać – zamiast dowiadywać się o problemach dopiero wtedy, gdy pracownik zaczyna szukać innego miejsca.

Rozmowa podsumowująca zamiast oceny pracownika

Agnieszka poruszyła temat, który wywołał w sali żywe reakcje: dlaczego pracownicy boją się rozmów oceniających – i czy da się to zmienić.

Odpowiedź sięga dalej, niż mogłoby się wydawać. Większość z nas przez całe dzieciństwo i lata szkolne była oceniana w jeden sposób: błędy na czerwono, brak pochwał za starania, ocena jako wyrok, nie jako informacja zwrotna. Ten wzorzec zostaje w nas długo po tym, jak opuściliśmy szkołę. I kiedy w dorosłym życiu słyszymy, że czeka nas „rozmowa oceniająca” – odruchowo się napinamy.

Agnieszka zaproponowała prostą zmianę: nie nazywaj tego oceną pracownika. Nazywaj to rozmową podsumowującą, rozmową rozwojową, spotkaniem jeden na jeden – cokolwiek, co oddaje partnerski charakter tej rozmowy. Poprowadź ją tak, żeby pracownik wychodził z poczuciem, że ktoś zobaczył jego mocne strony. Nie tylko to, co poszło nie tak – ale przede wszystkim to, co robi dobrze i co warto rozwijać. To nie pobłażliwość a skuteczniejsze zarządzanie. 

💡  Pracownik, który czuje się bezpiecznie – który wie, że może powiedzieć o trudności bez obawy, że zostanie to użyte przeciwko niemu – jest bardziej efektywny, bardziej kreatywny i bardziej lojalny.

5 rzeczy do wdrożenia od jutra

  1. Zaplanuj pierwszy dzień nowego pracownika. Spisz, kto go wita przy wejściu, gdzie jest jego miejsce, czy ma dostęp do systemu i potrzebnych narzędzi. 
  2. Wyślij do zespołu wiadomość ze zdjęciem nowej osoby przed jej pierwszym dniem. Dzięki temu każdy będzie miał poczucie, że już ją zna. 
  3. Wyznacz jedną konkretną osobę odpowiedzialną za opiekę nad nowym pracownikiem przez pierwsze tygodnie. Nie „wszyscy się zaopiekują”, bo wszyscy znaczy nikt.
  4. Zamień pytanie „Wszystko okej?” na „Czego ode mnie potrzebujesz, żeby szybciej się wdrożyć?”. Zadawaj je regularnie przez pierwsze tygodnie.
  5. Zamień „rozmowy oceniające” na „rozmowy podsumowujące”. Zacznij od mocnych stron, prowadź je partnersko i doceniaj nowego pracownika.

📖 Czytaj także: Zespół wielopokoleniowy w przedszkolu lub żłobku – jak skutecznie zarządzać kadrą w różnym wieku?

Dobry pracownik zostaje tam, gdzie czuje się ważny

Znalezienie dobrego pracownika to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to sprawienie, żeby chciał zostać – i żeby po roku powiedział znajomym, że warto tu aplikować. Agnieszka Kozakiewicz przypomniała, że onboarding to nie procedura do odhaczenia. To pierwszy rozdział historii, którą piszesz razem z nowym członkiem zespołu.

Jeśli chcesz posłuchać o tym więcej – bezpośrednio od ekspertów, którzy rozumieją specyfikę pracy dyrektora przedszkola i żłobka – dołącz do kolejnej edycji Edu Experience!


Edu Experience to wyjątkowa konferencja dla dyrektorów i właścicieli przedszkoli i żłobków niepublicznych, która łączy wiedzę najlepszych ekspertów z branży edukacyjnej oraz bezcenną wymianę doświadczeń w gronie uczestników. Biorąc udział, wrócisz z nową energią, konkretnymi rozwiązaniami, świeżymi inspiracjami oraz relacjami na cały rok!

Baner EduExperience 2026
KształtyKształty