Zdjęcia w przedszkolu - jak przechowywać i udostępniać je bezpiecznie
Wypróbuj livekid
Udostępnij stronę:
Skopiuj link
Szkolenia z certyfikacją - Twój krok do edukacji.
Zobacz szkolenia

Zdjęcia w przedszkolu - jak przechowywać i udostępniać je bezpiecznie?

27 września, 2021 |
Izabela Witek

Anna Brodzińska-Pieprzyk jest wychowawczynią w Ogrodzie Talentów - Niepublicznym Przedszkolu w Wieliczce. LiveKid był pierwszym tego typu rozwiązaniem dla przedszkoli, z jakim się zetknęła. Jak sama mówi - wprowadzenie aplikacji wspomina bardzo dobrze. Podczas rozmowy opowiedziała także o pracy zdalnej z LiveKid, a także o tym, jak aplikacja wpłynęła na prywatność komunikacji z rodzicami w placówce, oraz bezpieczeństwo udostępnianych im zdjęć i materiałów.

W tej historii: 

Pierwsze wrażenie nauczyciela przedszkola

Gdy aplikacja została u nas wprowadzona, pierwszą myślą, która pojawiła się w mojej głowie, było: "czy dam radę?". Wcześniej nie pracowałam na takiej platformie, ani w ogóle na żadnym elektronicznym dzienniku dla przedszkoli. Tak to już jest, że gdy coś jest nieznane, to budzi dużo niepewności. Bardzo szybko się okazało, że nie ma się czego obawiać! 

Cieszy mnie, że takie rozwiązanie zostało wprowadzone. Na początku może się wydawać, że to będzie utrudnienie w pracy wychowawcy, a tak naprawdę jest na odwrót - wiele czynności wykonuję nie tylko łatwiej, ale również o wiele szybciej. 

Przejrzystość wdrożenia

Samo wdrożenie do LiveKid ostatecznie okazało się bardzo proste. W aplikacji wszystko jest bardzo przejrzyste i czytelne. Nie musiałam się zastanawiać, w którą ikonkę kliknąć czy gdzie szukać danej opcji. Samo zalogowanie się poszło bez problemu i od razu miałam do wszystkiego dostęp. Co do konkretnych funkcji - nietrudno cokolwiek znaleźć, więc dość szybko zorientowałam się, gdzie znajdę potrzebne mi opcje. 

Przedszkola i żłobki, które się rozwijają

Postęp jest konieczny i potrzebny, o czym dowiedzieliśmy się w szczególności podczas pierwszej fali pandemii. Stanęliśmy wtedy przed obliczem zajęć zdalnych, które trzeba było wprowadzić "na wczoraj". Ja w tamtym czasie byłam jeszcze w innej placówce, gdzie nie korzystałam z rozwiązań takich jak LiveKid. Przy tym bardzo ważna była dla mnie prywatność - a przez jakiś czas pracowałam na swoim mailu. W placówce powinno być wydzielone miejsce, w którym są organizowane sprawy z nią związane. I tutaj z pomocą przyszła aplikacja. 

Technologia nie taka straszna

Prowadzimy różnego rodzaju uroczystości w LiveKid i jest to dla mnie przyjemnym zaskoczeniem, jak łatwo można to zorganizować. Zajęcia zdalne również nie były w tym wypadku problemem - a wręcz przeciwnie. Odkryłam, że naprawdę można sobie ułatwić życie, nie obawiając się o to, że nie poradzę sobie z technologią. 

Fajne było dla nas również to, że dzieci mogły z nami mieć kontakt w ten sposób. Posłuchać nas, zobaczyć. Ja mogłam się również nagrać - opowiedzieć coś lub przeczytać bajkę i wrzucić do aplikacji, aby rodzice włączyli dzieciom w domu. 

Zdalny kontakt z rodzicami

Rodzice chętnie współpracowali z nami przez aplikację - nie było problemu z odesłaniem materiałów przygotowanych przez dzieci, chętnie odpowiadali na nasze wiadomości. Mieliśmy poczucie, że pomimo niesprzyjającej sytuacji ciągle mamy ze sobą dobry kontakt

Na pewno to było również dużo wygodniejsze dla nich, że nie musieli szukać informacji czy zadań na swoich prywatnych pocztach, tylko w konkretnym miejscu. Wszyscy rodzice dostawali wiadomości w jednym momencie. Nie trzeba było wysyłać nic pojedynczo. 

Budowanie codziennej komunikacji

Dla mnie komunikacja z rodzicami w aplikacji jest bardzo komfortowa! Tak jak wspomniałam - dbam o swoją prywatność. Mój numer jest prywatny i zależy mi na tym, by tak pozostało, nie chcę go łączyć ze sprawami zawodowymi. Rodzic w trakcie zajęć, czy przed zajęciami też nie musi się stresować, że ja nie odbiorę telefonu. Wystarczy, że szybko zerknę, mam powiadomienia na telefonie, ale to mnie w żaden sposób nie dekoncentruje w pracy. Dzieci nie są odciągane od tego co robimy, ponieważ ja muszę rzucić wszystko i odebrać ważny telefon. Wystarczy, że rodzic napisze informację i ja w dogodnym momencie mogę na nią odpowiedzieć. 

Nauczyliśmy się dzięki temu jeszcze lepiej szanować siebie nawzajem i tę codzienną komunikację. 

Przygotowanie do zajęć

Z funkcji aplikacji, które dla mnie na co dzień pełnią bardzo ważną rolę, na pewno muszę tutaj wymienić śledzenie nieobecności dzieci. Poszczególne zajęcia różnią się od siebie i dobrze jest wiedzieć, ile osób będzie w nich brało udział, by przygotować potrzebne materiały czy rekwizyty. Widzę też od razu, jak długo dane dziecko będzie nieobecne, co jest dla mnie cenną informacją. 

Koniec ręcznych notatek

Kolejna sprawa to uzupełnianie dziennika elektronicznego. Dla mnie jako wychowawczyni ważne jest to, że nie muszę już dużo pisać ręcznie. A to sprawia, że oszczędzam mnóstwo czasu, który mogę wykorzystać na coś innego, np. przygotowanie do zajęć. 

To staje się szczególnie ważne w sytuacji, kiedy trzeba nadrobić uzupełnienie dziennika za kilka poprzednich dni - w formie elektronicznej to zajmuje chwilę, ręcznie - znacznie dłużej. A z racji tego, że wszelkie załączniki też są w LiveKid (np. plany miesięczne) to o wiele łatwiej jest wszystko znaleźć i komfortowo wypełnić. 

Brak ginących dokumentów

Nie muszę już niczego wyszukiwać w mailach, w innych komunikatorach, smsach. Mamy to w jednym miejscu - wiadomości od rodziców, nieobecności, informacje w dzienniku, dokumenty na dysku, materiały i załączniki. Od razu wiadomo, gdzie tego szukać. A na tym wbrew pozorom marnuje się naprawdę sporo czasu, gdy każda z tych rzeczy jest zupełnie gdzieś indziej. 

Co rodzice lubią najbardziej?

Oczywiście, że galerię zdjęć! To jest coś, co rodzice uwielbiają.  Mogą zobaczyć na bieżąco, co robią dzieci.A przede wszystkim - mają pewność, że te zdjęcia są bezpiecznie przechowywane

Rodzice z danej grupy w aplikacji mogą mieć wgląd do zdjęć z tej konkretnej grupy, co jest świetnym rozwiązaniem. I tutaj znowu - np. na Facebooku trzeba by było ręcznie te grupy tworzyć, wrzucać zdjęcia. A w aplikacji są w jednym miejscu, związanym konkretnie z placówką, prywatnym i bezpiecznym.

Rodzice nieraz nam powtarzają, że dzięki tej galerii w LiveKid poprawia im się w pracy humor - zobaczą nowe zdjęcia i od razu pojawia się na twarzy uśmiech. 

Nie wyobrażam sobie pracy bez aplikacji! 

Pomimo tych wstępnych obaw, wątpliwości, czy sobie poradzę, na ten moment bardzo nie chciałabym wrócić do pracy bez aplikacji. Szkoda by mi było zrezygnować z całego tego zaoszczędzonego czasu, który mogę poświęcić dzieciom. I oczywiście - z ogromnej pomocy w wartościowej komunikacji z rodzicem. Wiadomo, że cenię sobie kontakt na żywo i rozmowę o rozwoju dziecka w takiej formie. Ale w przypadku wszystkich aktualności, informacji, szybkich wiadomości - LiveKid sprawdza się doskonale! 

Zdjęcie autora
Izabela Witek
Content Manager
Udostępnij stronę:
Skopiuj link

Przeczytaj również

Jarek, Sonia, Izabela, Maria, Bartek