Wypróbuj livekid
Udostępnij stronę:
Skopiuj link
Szkolenia z certyfikacją - Twój krok do edukacji.
Zobacz szkolenia

Pierwsze zebranie z rodzicami w przedszkolu lub żłobku - czego NIE robić, aby było udane?

18 sierpnia, 2021 |
Izabela Witek

Wrzesień wiąże się nie tylko z adaptacją dzieci - to również nawiązywanie relacji z nowymi rodzicami oraz pierwsze zebrania. A te potrafią być nieco stresujące - czy można się do nich dobrze przygotować? Jak twierdzi Gabriela Fejkiel - nasza ekspertka - jeśli zaczniemy wcześniej i zadbamy o dobre nastawienie, to spotkanie z rodzicami może nam przynieść wiele radości! Gabrysia jest wieloletnią dyrektorką przedszkola, obecnie prowadzi placówkę Ogród Talentów w Wieliczce. W ramach tegorocznej akcji LiveKid “Zdążyć przed wrześniem” podzieliła się z nami swoimi sposobami na udane pierwsze zebranie z rodzicami w przedszkolu. 

W tym artykule:

Pierwsze zebranie z rodzicami kontynuującymi współpracę

Organizuję zawsze na początku roku kilka różnych zebrań. Jednym z nich jest spotkanie z rodzicami, którzy już mają dzieci w naszej placówce i będą kontynuować z nami współpracę. Jest związane głównie z kwestiami organizacyjnymi i przypomnieniem najważniejszych zasad. 

Stawiam spory akcent na to, aby na zebraniu znalazła się również przestrzeń na to, aby opowiedzieć o poszczególnych projektach edukacyjnych, w jakich nauczyciele w placówce będą brali udział w tym roku. Nie traktuję tego w kategoriach przechwalania się, ale budowania autorytetu. Informacje o innowacjach i zmianach, które wprowadzamy budują u rodziców świadomość tego, że cały czas rozwijamy nasze kompetencje i wprowadzamy ulepszenia.

A co, gdy rodzice są po raz pierwszy w naszej placówce?

Spotkanie z rodzicami, których dopiero poznaję, traktuję zupełnie inaczej. Oczywiście muszą pojawić się pewne kwestie organizacyjne. Te związane z płatnościami zazwyczaj przekazuję rodzicom w formie notatki, którą mogą zabrać ze sobą. Do tego dołączam również prawa dziecka oraz punkty, które są dla rodzica ważnymi przypominajkami. Jednak główna rola takiego zebrania jest moim zdaniem zupełnie inna.

Integracyjne warsztaty dla rodziców

Na pierwszym spotkaniu najbardziej zależy mi na tym, aby zbudować dobrą atmosferę, a przez to również zacząć tworzyć długofalową relację. Jeśli mam możliwość, to już wtedy organizuję warsztaty. Podczas takich warsztatów przygotowujemy coś wspólnie dla dzieci - kiedyś udało nam się np. zbudować tor samochodowy z rurek czy małe miasteczko z kartonów. To bardzo fajny sposób na integrację rodziców - a przy okazji również moją z nimi i na tym mi najbardziej zależy. A dodatkowo, gdy dzieci następnego dnia przyszły do przedszkola, to miały gotową rzecz, którą ich rodzice zbudowali na zebraniu! 

Rozmowy indywidualne po zebraniu

Oczywiście pomysł z warsztatami można również wykorzystać w przypadku rodziców, których już znamy. Ale tam jest już zupełnie inna relacja i zebranie również wygląda inaczej - u mnie są one o wiele krótsze, trwają około piętnastu minut, w trakcie których przekazuję najważniejsze informacje. Za to bardzo cenię sobie późniejsze indywidualne rozmowy z rodzicami i na nie poświęcam więcej czasu.

Muszę przyznać, że nie jestem fanką mówienia o pewnych rzeczach na forum rodziców. Jeśli zachowanie jakiegoś dziecka mnie niepokoi, to rozmawiam o tym z konkretnym opiekunem i wspólnie szukamy rozwiązania. 

Omówienie planu dnia ważnym punktem zebrania

Rodzice dzieci, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z placówką potrzebują moim zdaniem szczegółowego omówienia planu dnia. Wyjaśnienia, dlaczego to ważne, by nie spóźniać na określoną godzinę, jak wygląda czas relaksacji, kiedy zaczynają się zajęcia itp.

Mam takich rodziców, którzy odbierają dzieci po określonych punktach dnia. Ale często informuję ich na przykład o tym, że jeśli odbiorą dziecko w danym momencie, to będzie miało mniej czasu na zabawę swobodną i sugeruję, by zostało pół godziny dłużej, ponieważ dzięki temu lepiej zintegruje się z grupą. Dla rodziców bywa to na początku dziwne, że otrzymują prośbę, by dziecko było dłużej w przedszkolu. Ale potem się okazuje, że to procentuje, bo na drugi dzień dziecko idzie do grupy z większą chęcią i uśmiechem. 

“Kawa na ławę” - czy to dobra strategia? 

Ja zdecydowanie preferuję taki styl komunikacji z rodzicami, również - a może przede wszystkim - tymi nowymi. Szczerość sprawia, że są zwyczajnie lepiej poinformowani i znają fundamenty zasad, które u nas panują. 

Dla mnie najważniejszym hasłem pierwszego zebrania z rodzicami jest relacja. Inne, "suche" informacje mogę im wysłać tuż po zebraniu w aplikacji LiveKid. Ale relację chcę budować od samego początku

Mam w tym wypadku przydatną perspektywę, bo sama byłam rodzicem dzieci w wieku przedszkolnym. Staram się zatem zawsze przypomnieć sobie własne emocje - co mnie interesowało najbardziej, gdy szłam na zebranie? Staram się być o krok do przodu, uprzedzać takie pytania. 

Dobre nastawienie to podstawa

Podstawowym czynnikiem dla mnie jest nie nastawiać się źle, nie bać się rodziców. Pamiętajmy o tym, że mamy z rodzicem wspólny mianownik - czyli dobro tego samego dziecka. Ja staram się w każdym rodzicu widzieć pozytywne rzeczy. Nawet jeśli ma wiele uwag, to wierzę w to, że ma je dlatego, że chce zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki. A niestety wielu nauczycieli na spotkanie z rodzicami reaguje bardzo alergicznie, niepotrzebnie nastawiając się negatywnie. 

Wakacje to zresztą dobry czas na to, by przygotować się mentalnie do wielu rzeczy. Na spotkanie z rodzicami również. Zaplanować to sobie tak, żeby móc czerpać z tego radość. 

Pamiętajmy o tym, że szacunek zdobywamy przede wszystkim poprzez profesjonalizm. A ja to pojęcie rozumiem również jako szczerość i otwartość.

Gdy padają trudne pytania

Jestem nauczycielem, który nie korzysta z podręczników w ogóle. Wielu rodziców obawia się takiego rozwiązania - i wtedy padają jedne z najtrudniejszych pytań. Dla mnie rozwiązanie jest jedno - trzeba szczerze na te pytania odpowiedzieć, aby rozwiać wszelkie obawy. 

Staram się w takiej sytuacji pokazać rodzicowi, że jest to wybór uwarunkowany doświadczeniem, za którym stoją realne efekty. Ciężko jest w takiej sytuacji przedłożyć całą wiedzę, którą zdobywa się latami w trakcie procesu edukacji i praktyki. Dlatego często rozwiązuje to w ten sposób, że obiecuję rodzicowi podesłać więcej materiałów - artykułów czy książek, do których mogą zajrzeć i zweryfikować moje podejście w innych źródłach.

Przede wszystkim zdaję sobie sprawę, że takie pytania i prośby wynikają z tego, że rodzic po prostu się martwi. Tym bardziej, jeśli wcześniej dziecko uczęszczało do placówki, w której panowały inne zasady i zmiany budzą jego niepokój oraz wątpliwości. Nie należy się ich bać! 

Wnioski, które przychodzą z czasem

Najbardziej zgubna jest chęć dogodzenia wszystkim. W pewnym momencie dochodzi się jednak do wniosku, że tak się nie da. Tutaj przydaje się po prostu zdrowa dawka pewności siebie i wiary w swoje kompetencje. Ale również doświadczenie zawodowe, bo do mnie te wnioski przyszły z czasem. Kiedyś wpadałam w błędne koło - przychodził jeden rodzic i zmieniałam coś w danej rzeczy dochodząc do wniosku, że pójdę na kompromis, a potem przychodził kolejny i proponował dokładnie to, co było wcześniej lub coś całkowicie opozycyjnego. Trzeba podejmować świadome decyzje i jeśli wiemy, że są dobre dla naszych podopiecznych - to miejmy cierpliwość, aby dobrze wyjaśnić to rodzicowi.

Budowanie relacji od samego początku

Zebranie to zatem nie tylko moment na to, by przekazać rodzicom podstawowe informacje. To również czas, w którym rozpoczyna się relacja, współpraca nad dobrem dziecka, które przechodzi pod naszą opieką, ale i budowanie wizerunku dyrektora oraz nauczyciela jako ekspertów w tym, co robią. Warto zatem podejść do pierwszego spotkania optymistycznie i nie bać się konfrontacji lub pytań ze strony rodzica. Ostatecznie cel zawsze pozostaje ten sam i jest nim prawidłowy rozwój dziecka!

Zdjęcie autora
Izabela Witek
Content Manager
Udostępnij stronę:
Skopiuj link

Przeczytaj również

Jarek, Sonia, Izabela, Maria, Bartek