Ponad 250 placówek zmieniło system na LiveKid.
Dowiedz się, dlaczego

Nowoczesna edukacja to nasza codzienność. LiveKid stał się jej naturalnym wsparciem – Michalina Grodzka, Przedszkole Technoludek we Wrocławskim Parku Technologicznym

Opublikowano
15 lipca, 2026

Podsumuj artykuł z AI

Przedszkole Technoludek działa od 2010 roku na terenie Wrocławskiego Parku Technologicznego. Przedszkole i znajdujące się obok niego Centrum Edukacyjne WPT z własnym dziecięcym laboratorium, były tworzone równolegle jako elementy jednej, spójnej koncepcji edukacyjnej. Założeniem było stworzenie miejsca, w którym dzieci już od najmłodszych lat będą mogły w ramach czesnego korzystać z bogatej oferty zajęć wykraczających poza podstawę programową. Organem prowadzącym Przedszkole Technoludek jest Fundacja Pro Matematica, a dyrektorką Michalina Grodzka – osoba, która tworzyła to miejsce od samego początku.

Michalina opowiada o tym, co sprawia, że Technoludek od lat przyciąga dzieci i rodziców z całego Wrocławia — i dlaczego placówka, która od zawsze stawiała na nowoczesną edukację, dążyła do osiągnięcia komunikacji z rodzicami na najwyższym poziomie.

Pionier edukacji STEAM

Kiedy w 2010 roku Wrocławski Park Technologiczny otwierał na swoim terenie przedszkole, oczywistym było, że technologia będzie zapisana w DNA placówki. Szukałyśmy wtedy zabawek, które nie były dostępne w Polsce – sprowadzałyśmy je z zagranicy. Zajęcia z robotyki i kodowania dla dzieci w wieku przedszkolnym były wtedy czymś zupełnie nowym i zaskakującym.

Tworząc autorski program zajęć dla Przedszkola Technoludek i Centrum Edukacyjnego, dosłownie sięgnęłyśmy po szkolne podręczniki do chemii, fizyki, biologii czy geografii. Zastanawiałyśmy się, jak przełożyć zagadnienia z tych dziedzin na język zrozumiały dla przedszkolaków i zaangażować dzieci w zdobywanie wiedzy przez wykonywanie doświadczeń i eksperymentów.

Myślę, że śmiało możemy powiedzieć, że byłyśmy jednym z pionierów edukacji STEAM w Polsce.

W Centrum Edukacyjnym WPT prowadzimy też warsztaty laboratoryjne dla grup z zewnątrz, dzieci z innych przedszkoli i szkół.

Eksperymenty, sztuka i podróże

To, co nas wyróżnia, to przekonanie, że przedszkolaki najlepiej poznają świat, kiedy mogą go doświadczać wszystkimi zmysłami. Dlatego edukacja nie kończy się u nas na sali przedszkolnej. Bardzo często wychodzimy w teren – średnio cztery razy w miesiącu. Odwiedzamy muzea, gospodarstwa, parki, lasy, centra nauki czy zakłady produkcyjne. Nie ograniczamy się do najbliższej okolicy. Jeśli wartościowa lekcja czeka sto kilometrów od Wrocławia, po prostu tam jedziemy. Wierzymy, że prawdziwe doświadczenie zostaje z dzieckiem na znacznie dłużej niż zdjęcie w książce czy prezentacja.

To podejście realizujemy również poprzez nasze autorskie projekty. „Ekoprzygody Technoludka” uczą dzieci ekologii poprzez codzienną praktykę – prowadzą własny ogródek warzywny, obserwują zmieniającą się przyrodę podczas comiesięcznych wypraw do parków i lasów oraz uczą się odpowiedzialności za środowisko poprzez realne działania, a nie tylko rozmowę o ekologii.

Z kolei projekt „Sztuka w Przedszkolu Technoludek” pokazuje, że nawet kilkuletnie dzieci mogą świadomie obcować z wielką sztuką. Każdego roku poznają twórczość dziesięciu wybitnych artystów, analizują ich dzieła, a następnie interpretują je poprzez własną twórczość. Nie chodzi o kopiowanie obrazów, ale o rozwijanie wyobraźni, wrażliwości estetycznej i odwagi w wyrażaniu własnych pomysłów.

Równie ważny jest dla nas projekt „Podróże Technoludka”. Dzieci zabierają miniaturę Technoludka na rodzinne wyjazdy, a po powrocie opowiadają o odwiedzonych miejscach, kulturach i zwyczajach. W przedszkolu wspólnie zaznaczamy kolejne punkty na mapie świata – Technoludek odwiedził już m.in. Japonię, Australię, Nową Zelandię, Tajwan czy Sudan Południowy. Zwieńczeniem projektu było wydanie w 2025 roku autorskiej książki „Podróże Technoludka”, która powstała z myślą o tym, by inspirować dzieci do odkrywania świata i pokazywać, że nauka może być prawdziwą przygodą.

A skoro mówimy o odkrywaniu świata, nie sposób nie wspomnieć o naszym corocznym Festiwalu Naukowym organizowanym z okazji urodzin przedszkola. Na jeden dzień całkowicie zmieniamy przestrzeń placówki – sale zamieniają się w laboratoria, stacje kosmiczne czy krainy dinozaurów. Dzieci eksperymentują, badają, sprawdzają i wyciągają własne wnioski. To święto ciekawości, które najlepiej pokazuje, jak rozumiemy edukację – jako fascynującą przygodę opartą na działaniu i doświadczaniu.

Nowoczesna edukacja = nowoczesna komunikacja

Przez lata komunikowaliśmy się z rodzicami mailowo, prowadząc też zamknięte grupy na facebooku. Od początku stawialiśmy na nowoczesną edukację, innowacyjne projekty i technologie wspierające rozwój dzieci. Chciałam, żeby równie nowoczesna była także komunikacja z rodzicami.

Zależało mi na rozwiązaniu, które uporządkuje przepływ informacji i zgromadzi wszystko w jednym miejscu – wiadomości, ogłoszenia, dokumenty czy codzienny kontakt z rodzicami. Ważne było dla mnie również poczucie bezpieczeństwa i możliwość sprawnego zarządzania całą placówką.

Chciałam mieć przepływ informacji, który będzie naprawdę profesjonalny – spójny, kontrolowany, dostępny w jednym miejscu. Taki, przy którym będę wiedziała, co rodzic dostał, co przeczytał i co się dzieje w korespondencji między kadrą a rodzicami. Czułam, że jeśli mi się to uda, to będziemy na takim poziomie jakiego oczekuję od siebie i placówki

Zaczęłam szukać aplikacji, ale byłam sceptyczna. Myślałam sobie: dziennik papierowy zawsze możesz otworzyć w sali – a co, jak aplikacja padnie? Bałam się, że nie będę mogła zaufać żadnej firmie na tyle, żeby powierzyć jej coś tak ważnego.

Przyznam, że początkowo podchodziłam do tego z dużą ostrożnością. Zastanawiałam się, czy rzeczywiście warto przenieść tak ważny obszar do aplikacji. Ostatecznie przekonał mnie LiveKid. Interfejs był intuicyjny, a całość sprawiała wrażenie dobrze przemyślanej i wiarygodnej aplikacji. Uznałam, że to rozwiązanie, któremu mogę zaufać.

Aplikacja, której można zaufać

Początki, jak przy każdym większym wdrożeniu, nie były całkowicie bezproblemowe. Mieliśmy pytania, pojawiały się drobne trudności, ale od samego początku mogliśmy liczyć na wsparcie zespołu LiveKid. Byli z nami w stałym kontakcie, pomagali na każdym etapie i szybko reagowali na nasze potrzeby. Po około dwóch tygodniach wszystko działało już sprawnie i od tamtej pory korzystamy z aplikacji bez większych problemów.

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że był to kredyt zaufania, który LiveKid w pełni spłacił. Dziś nie wyobrażam sobie zmiany tego rozwiązania.

Cenię również to, że wsparcie nie kończy się po wdrożeniu. Regularnie dostaję telefon z pytaniem, czy wszystko działa tak, jak powinno i czy czegoś nie potrzebujemy. To krótkie rozmowy, ale dają poczucie, że po drugiej stronie jest zespół, który naprawdę dba o swoich klientów i reaguje, zanim pojawi się większy problem.

Mniej nieporozumień, więcej czasu dla dzieci

Biorąc pod uwagę, jak wiele dzieje się każdego dnia w naszym przedszkolu, sprawna komunikacja nie jest udogodnieniem – jest niezbędna. LiveKid dał nam to, na czym najbardziej mi zależało: wszystkie informacje znajdują się w jednym miejscu, a zarówno rodzice, jak i kadra mają do nich łatwy dostęp.

Ogromnym ułatwieniem jest również czat z rodzicami. Jeśli nauczycielka jest akurat z dziećmi i nie może od razu odczytać wiadomości, mogę szybko zareagować i przekazać najważniejsze informacje. Dzięki temu rodzice nie muszą długo czekać na odpowiedź, a organizacja dnia przebiega znacznie sprawniej.

Zauważyłam też, że odkąd cała komunikacja odbywa się w jednym systemie, jest po prostu mniej nieporozumień. Rodzice mają na bieżąco dostęp do ogłoszeń, harmonogramów i ważnych informacji, dlatego rzadziej pojawiają się wątpliwości czy konieczność dodatkowych wyjaśnień. Zamiast poświęcać czas na organizacyjne kwestie, możemy skupić się na tym, co najważniejsze – pracy z dziećmi i budowaniu dobrych relacji z rodzicami.

Kilka kliknięć zamiast stosu papierów

Dzienniki elektroniczne to dla moich nauczycielek prawdziwa ulga. Jak przy każdej zmianie, na początku pojawiały się obawy, ale bardzo szybko ustąpiły, gdy kadra przekonała się, jak bardzo usprawnia on codzienną pracę.Teraz uzupełnianie dziennika to kilka kliknięć zamiast ręcznego wypełniania tabelek, a nauczycielki mówią wprost, że już nigdy nie chcą wracać do tradycyjnych papierowych dzienników.

Z mojej perspektywy równie ważna jest możliwość bieżącego monitorowania dokumentacji. Nie muszę być fizycznie w przedszkolu, żeby sprawdzić, czy dzienniki są uzupełnione lub zweryfikować potrzebne informacje. Mam do nich dostęp w każdej chwili, co daje mi większy komfort zarządzania placówką i pozwala szybko reagować, jeśli pojawi się taka potrzeba.

Miejsce, które tworzę od początku

Z Technoludkiem jestem związana od samego początku jego istnienia. Zaczynałam jako nauczycielka, a dziś od ponad dziesięciu lat pełnię funkcję dyrektorki. To miejsce jest mi bliskie nie tylko dlatego, że uczestniczyłam w jego tworzeniu, ale przede wszystkim dlatego, że przez cały ten czas nie straciło swojego charakteru.

Największą wartością Technoludka są ludzie. Mamy zespół, który od lat tworzą ci sami nauczyciele, a to w przedszkolu jest ogromnym kapitałem. Dajemy sobie przestrzeń do realizowania autorskich pomysłów, wspólnie tworzymy projekty i nie boimy się nowych wyzwań. Myślę, że właśnie dlatego tak wiele osób zostaje z nami na lata.

LiveKid stał się naturalnym elementem tego sposobu pracy. To narzędzie, które porządkuje codzienną organizację i komunikację, dzięki czemu możemy poświęcać więcej uwagi temu, co naprawdę ważne – dzieciom, ich rozwojowi i realizacji kolejnych edukacyjnych pomysłów.

Baner aplikacji LiveKid
KształtyKształty