Zdążyć przed wrześniem 2026 – odbierz pakiet webinarów i materiałów dla Twojej placówki.
Dołącz
 

Kompetencje przyszłości w przedszkolu – jak je rozwijać bez ekranowego szaleństwa?

Opublikowano
16 marca, 2026
kompetencje przyszłości w przedszkolu

Świat, w którym dorastają dzieci trafiające dziś do przedszkoli, zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Badacze opisują go akronimem BANI (Brittle, Anxious, Non-linear, Incomprehensible) – kruchy, niespokojny, nieliniowy i niezrozumiały. Globalna awaria serwerów potrafi w kilka godzin sparaliżować transport i komunikację na połowie globu, a pandemia czy konflikt zbrojny zmieniają reguły gry z dnia na dzień. W takim otoczeniu samo przekazywanie wiedzy encyklopedycznej dzieciom przestaje wystarczać. Przedszkole przyszłości to miejsce, które od najmłodszych lat buduje w dzieciach kompetencje pozwalające odnaleźć się w rzeczywistości, której kształtu nie potrafimy dziś przewidzieć.

Co ważne, rozwijanie tych kompetencji nie wymaga wcale tabletów, robotów ani specjalistycznego oprogramowania. Wymaga natomiast świadomego dorosłego, który wie, po co wykonuje z dziećmi konkretne aktywności. Jak podkreśla Barbara Krywoszejew – edukatorka, trenerka i ekspertka ds. kompetencji medialnych ze Stowarzyszenia Cyfrowy Dialog – zmiana narracji wokół codziennych zabaw potrafi całkowicie odwrócić myślenie o tym, czym jest edukacja przedszkolna.

Czym są kompetencje przyszłości?

Pojęcie „kompetencje przyszłości” bywa używane zamiennie z terminami takimi jak kompetencje cyfrowe, medialne czy informacyjne. W praktyce chodzi o zestaw umiejętności niezbędnych do funkcjonowania w świecie nasyconym technologią i zmiennością. Do najważniejszych z nich zaliczamy:

  • krytyczne myślenie
  • kreatywność
  • komunikację
  • rozwiązywanie problemów
  • umiejętność współpracy.

Proces uczenia się i nabywania tych kompetencji zaczyna się już w przedszkolu, gdzie dzieci mają możliwość rozwijania kluczowych umiejętności poprzez świadome działania edukacyjne.

Samo spędzanie czasu przed ekranem nie jest żadną z tych kompetencji. Kompetencją jest natomiast higiena cyfrowa, czyli świadome podejmowanie decyzji o tym, kiedy chcemy korzystać z technologii, a kiedy nie.

Kompetencje przyszłości obejmują umiejętności, które będą kluczowe zarówno na rynku pracy, jak i w życiu osobistym dzieci.

Rozwijanie kompetencji przyszłości a kształtowania kompetencji kluczowych

W edukacji funkcjonuje kilka nakładających się na siebie klasyfikacji i warto wyjaśnić, czym kompetencje przyszłości różnią się od tradycyjnego podziału. Zalecenie Rady UE z 2018 r. wyodrębnia osiem kompetencji kluczowych – wśród nich kompetencje matematyczne, kompetencje w zakresie nauk przyrodniczych, umiejętności komunikacyjne, kompetencje cyfrowe, kompetencje społeczne, kompetencje osobiste, kompetencje obywatelskie czy kompetencje w zakresie świadomości i ekspresji kulturalnej. To klasyfikacja przedmiotowa – mówi o tym, w jakich obszarach dziecko powinno nabywać wiedzę i umiejętności.

Kompetencje przyszłości przecinają ten podział na wskroś. Krytyczne myślenie jest potrzebne zarówno przy kształtowaniu kompetencji matematycznych, jak i obywatelskich. Umiejętność współpracy przydaje się w zakresie nauk przyrodniczych równie mocno co w rozwijaniu kompetencji społecznych. Kreatywność nie jest osobną „szufladką" – to postawa, która przenika wszystkie obszary uczenia się.

Kompetencje przyszłości jako sposób pracy

Dlatego zamiast myśleć o kompetencjach przyszłości jako o kolejnej liście do odhaczenia, warto potraktować je jako sposób pracy – zestaw umiejętności poprzecznych, które wzmacniają każdą z tradycyjnych kompetencji kluczowych i pozwalają dziecku w wieku przedszkolnym budować fundament pod nabywanie nowych umiejętności przez całe życie. Proces rozwijania kompetencji przyszłości opiera się na aktywnym uczestnictwie dzieci w różnorodnych działaniach edukacyjnych, takich jak odgrywanie scenek, udział w projektach czy wspólne eksperymentowanie, co sprzyja rozwojowi społecznemu, kulturowemu oraz umiejętności uczenia się przez całe życie.

To właśnie umiejętność uczenia się – zdolność do adaptacji, eksperymentowania i wyciągania wniosków – jest tym, co łączy oba podejścia i co powinno stać w centrum kształtowania kompetencji kluczowych już od najmłodszych lat. Nauczyciele powinni być przewodnikami w procesie odkrywania siebie i świata przez dzieci.

Dlaczego przedszkole powinno rozwijać kompetencje przyszłości?

Badania pokazują, że pierwszy kontakt dzieci z urządzeniami mobilnymi następuje średnio w wieku dwóch lat i dwóch miesięcy – zanim jeszcze trafią do przedszkola. Jedna czwarta dzieci zaczyna korzystać z internetu przed rozpoczęciem nauki w szkole. Samo w sobie nie jest to ani dobre, ani złe – znaczenie ma to, jaka jest treść, z którą dziecko się styka, i czy jest przy tym obecny dorosły. To właśnie od tego pierwszego kontaktu zaczyna się budowanie nawyków, które zostaną z dziećmi na lata.

Przedszkole jest więc pierwszym miejscem, w którym można systemowo i świadomie kształtować postawę dziecka wobec technologii i wobec uczenia się w ogóle. Nie w reakcji na problem (dziecko za dużo siedzi przed ekranem), ale proaktywnie – budując fundament kompetencji, zanim złe nawyki zdążą się utrwalić.

Metoda, nie sprzęt – przedszkole przyszłości w praktyce

Jednym z największych nieporozumień wokół kompetencji cyfrowych jest przekonanie, że ich rozwijanie wymaga technologii. Tymczasem zdobywają je one w takim sam sposób, jak uczą się innych rzeczy: w ruchu, poprzez zabawę, w relacji z innymi, przez doświadczenie, testowanie i powtarzanie.

Wiele z zabaw i aktywności, które podejmujemy w przedszkolach na co dzień, już pozwala nam tych kompetencji cyfrowych nabywać. Być może zmiana narracji, zmiana opowieści rodzicom, dlaczego coś robimy i co nam to daje – nagle odwraca myślenie o pewnych działaniach.

Barbara Krywoszejew

Jedna zabawa może ćwiczyć jednocześnie komunikację, współpracę i rozwiązywanie problemów. Budując z klocków zamek w grupie, dzieci negocjują, dzielą się zadaniami, testują hipotezy i radzą sobie z frustracją, gdy wieża się przewraca. Poniżej opisujemy poszczególne kompetencje osobno – ale w praktyce najlepsze aktywności angażują kilka z nich naraz.

Krytyczne myślenie – uważność, która chroni przed fake newsami

W świecie fake newsów, treści generowanych przez sztuczną inteligencję i manipulacji wizualnych krytyczne myślenie staje się umiejętnością przetrwania. U przedszkolaków budujemy je na poziomie odpowiadającym ich możliwościom rozwojowym – przez ćwiczenie uważności i spostrzegawczości. Przykładowe aktywności:

  • Znajdowanie różnic między obrazkami. To klasyczne ćwiczenie, które zyskuje nowy wymiar, gdy uświadomimy sobie, że uczy ono dokładnie tego, czego dorosły potrzebuje korzystając z internetu – porównywania źródeł i wychwytywania niespójności.
  • Sekwencja ruchowa ze zmianą. Nauczyciel wykonuje prosty schemat – tupnięcie, klaśnięcie, podskok – a następnie powtarza go z jedną modyfikacją. Zadaniem dzieci jest wskazanie, co się zmieniło. To ćwiczenie angażuje całe ciało, jest dynamiczne i doskonale buduje nawyk zadawania pytania: „Czy na pewno? Czy coś się nie zmieniło?"

Kreatywność – świat, w którym nie ma jednej odpowiedzi

W niejednoznacznym świecie nie istnieje jedna prawidłowa odpowiedź na większość problemów. Kreatywność to umiejętność generowania wielu rozwiązań z tego samego punktu wyjścia – i właśnie tego możemy uczyć już trzy- i czterolatki.

Przykładowe aktywności:

  • Na kartce rysujemy abstrakcyjny kształt – kleksa, plamę, bazgroł – i prosimy dziecko, by dorysowało coś, co nada mu sens. Z jednej plamy powstaje kot, balon, kokarda, duszek, wróżka w sukience. Każda odpowiedź jest w porządku – i to jest kluczowy komunikat, który dzieci przy okazji tego ćwiczenia internalizują.
  • Wariantem jest kartka z piętnastoma kółkami, na której każde kółko trzeba zamienić w coś innego. Ćwiczenie świetnie działa indywidualnie, ale jeszcze lepiej w grupie – na dużym arkuszu, wokół którego siedzą dzieci. Kreatywność napędza się wzajemnie: kiedy jedno dziecko zamieni kółko w pizzę, inne narysuje naleśnika, a kolejne piłkę do koszykówki. Przy okazji ćwiczymy współpracę i budujemy w dzieciach świadomość, że różnorodność pomysłów jest wartością, a nie problemem.

Komunikacja – najpierw gest, potem kod

Umiejętność precyzyjnego przekazywania i odbierania komunikatów to fundament, na którym opiera się cała interakcja z technologią. Komputer wykonuje dokładnie to, co mu powiemy – jeśli instrukcja jest nieprecyzyjna, wynik będzie nieprawidłowy. Ale zanim zaczniemy tłumaczyć to dzieciom na przykładach z programowania, możemy ćwiczyć tę precyzję całkowicie analogowo.

  • Głuchy telefon w wersji ruchowej to aktywność, która łączy śmiech z głębokim uczeniem. Dzieci ustawiają się w rządku i przekazują sobie gest zamiast słowa, nie patrząc na siebie nawzajem. Kluczowe jest bowiem to, co dzieje się po zabawie: pytamy dzieci, co byłoby potrzebne, żeby gest na końcu był taki sam jak na początku. Odpowiedzi – „trzeba pokazywać wolniej", „trzeba się upewnić, że dobrze zobaczyłam", „trzeba być skupionym" – to dokładnie te kompetencje, które później przydadzą się w każdej formie komunikacji, także tej cyfrowej.
  • „Zaprogramuj robota" – bez robota. Jedno dziecko lub nauczyciel wciela się w rolę robota, a drugie dziecko podaje instrukcje krok po kroku: jak przejść z punktu A do punktu B, zrobić kanapkę czy narysować prosty kształt. Okazuje się, że w instrukcji zawsze czegoś brakuje – i to jest bezcenna lekcja na temat tego, jak precyzyjne muszą być komunikaty kierowane zarówno do ludzi, jak i do maszyn. To jednocześnie wstęp do myślenia algorytmicznego.

Rozwiązywanie problemów – od pytania do eksperymentu

Rozwiązywanie problemów zaczyna się od pytania – i to jest jego największa siła w pracy z przedszkolakami.

Przykładowy problem do rozwiązania:

  • Piłeczka ping-pongowa musi przemieścić się z jednego końca stołu na drugi, ale nie wolno jej dotknąć rękami. Dzieci próbując znaleźć rozwiązanie stawiają hipotezy, testują je i wyciągają wnioski. To jest w gruncie rzeczy „debugowanie" – szukanie i naprawianie błędów – tylko bez komputera.

Takie aktywności wpisują się w nurt STEAM (Science, Technology, Engineering, Arts, Mathematics), który mówi o tym, że uczenie się nie jest liniowe – jest wielowymiarowe i zaczyna się od ciekawości.

Współpraca – kompetencja, bez której nie ma reszty

Współpraca to podział zadań, uzupełnianie się, negocjowanie rozwiązań – i przedszkole jest idealnym miejscem do jej ćwiczenia, bo naturalnie stawia dzieci w sytuacjach wymagających wspólnego działania.

Zbudowanie zamku z klocków na czas – czy szybciej zrobię to sam, czy w grupie? Wspólne kolorowanie wielkiego plakatu, gdzie trzeba się dogadać, kto koloruje który fragment. Przeniesienie dużego przedmiotu (np. dywanu albo koca), którego jedno dziecko nie jest w stanie udźwignąć samodzielnie. To wszystko sytuacje, w których dzieci naturalnie uczą się koordynacji, komunikacji i rozwiązywania konfliktów wynikających z różnych wizji. Przy okazji budują też odporność na frustrację, bo w grupie nie zawsze wygrywa mój pomysł – i to jest ważna lekcja na całe życie.

Warunki, bez których to nie zadziała

Nawet najlepsze aktywności nie przyniosą efektów, jeśli nie zostaną osadzone w odpowiednim kontekście. Barbara Krywoszejew wskazuje cztery warunki, które muszą być spełnione, żeby kompetencje przyszłości mogły się rzeczywiście rozwijać.

  1. Czas i powtarzalność. Jedno ćwiczenie nie sprawi, że dzieci nagle staną się kreatywne i świetnie się komunikują. Nie chodzi o to, żeby co tydzień wymyślać nowe aktywności, ale żeby te sprawdzone powtarzać, stopniowo podnosząc poziom trudności.
  2. Zgoda na błąd. Błędy są wpisane w testowanie i eksperymentowanie – a jeśli dzieci nauczą się tego w przedszkolu, łatwiej będzie im zaakceptować porażkę w późniejszym życiu.
  3. Współpraca między dorosłymi. Chodzi o współpracę między nauczycielami w jednej placówce, między grupami, a nawet między przedszkolami. W takiej współpracy najlepiej rodzą się nowe pomysły i inspiracje – a izolacja prowadzi do wypalenia.
  4. Dorosły jako towarzysz, nie instruktor. Zamiast mówić dziecku, jak coś zrobić, towarzyszymy mu w odkrywaniu. Przyznanie się przed dziećmi, że czegoś nie wiemy albo że nam też jest czasem trudno, nie osłabia naszego autorytetu – wręcz przeciwnie, buduje zaufanie i modeluje postawę, którą chcemy w dzieciach rozwijać.

Warunkiem dobrego rozwijania kompetencji jest to, że dorosły jest towarzyszem pewnych zabaw i aktywności, a nie tylko instruktorem i takim wskaż palcem, jak to zrobić.

Barbara Krywoszejew

Modelowanie – najbardziej niedoceniane narzędzie edukacyjne

Skoro mowa o roli dorosłego – wszystkie opisane aktywności tracą sens, jeśli nauczyciel nie daje dzieciom spójnego przykładu. Dzieci uczą się przez obserwację – i widzą doskonale, kiedy dorosły korzysta z telefonu, żeby sprawdzić przepis na zajęcia kulinarne, a kiedy bezmyślnie scrolluje media społecznościowe, „niby" bawiąc się z grupą.

Modelowanie to świadome pokazywanie dzieciom, jak wygląda zdrowa relacja z technologią. To sięganie po telefon, żeby wspólnie poszukać odpowiedzi na pytanie, na które nikt w sali nie zna odpowiedzi. To wyświetlenie kursu tańca na dużym ekranie i wspólne uczenie się kroków. To wideopołączenie z przedszkolakami z innego miasta. Ale to też mówienie wprost: „Dzisiaj ekrany nam nie są potrzebne, bo spędzamy cały dzień na zewnątrz."

Nawet mówienie o tym, że czasami mi też jest trudno i czasami z tym ekranem spędzam za dużo czasu – to buduje płaszczyznę porozumienia z dzieciakami, a nie tylko pokazywanie siebie w takiej roli, że ja wiem wszystko najlepiej.

Barbara Krywoszejew

Nie zakazy i regulaminy są fundamentem higieny cyfrowej, ale postawa dorosłego, który sam potrafi świadomie decydować, kiedy korzysta z technologii, a kiedy z niej rezygnuje.

Przedszkole bez ekranów – dobry pomysł czy sztuczny świat?

Pytanie o przedszkole całkowicie wolne od ekranów pojawia się coraz częściej – zarówno w rozmowach między dyrektorami, jak i w oczekiwaniach rodziców. Temat nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście nowej podstawy programowej wychowania przedszkolnego, podpisanej przez minister edukacji Barbarę Nowacką 11 marca 2026 r.

📌 Nowa podstawa programowa a ekrany w przedszkolu
Nowa podstawa programowa wychowania przedszkolnego, obowiązująca od 1 września 2026 r., minimalizuje kontakt dzieci z narzędziami ekranowymi – ich użycie przez nauczyciela zostaje dopuszczone wyłącznie do celów dydaktycznych, z priorytetem dla higieny cyfrowej wspierającej rozwój dziecka. Nowością w dokumencie są doświadczenia edukacyjne – praktyczne aktywności wspierające rozwój osobisty, psychiczny, społeczny i fizyczny, budujące poczucie sprawczości i rozwijające umiejętności komunikacyjne oraz współpracy. Kompetencje cyfrowe mają być natomiast kształtowane beznarzędziowo – przez myślenie algorytmiczne, logikę i kodowanie „na dywanie". Pełny zakaz wykorzystywania cyfrowych urządzeń ekranowych w zajęciach przedszkolnych ma obowiązywać od roku szkolnego 2027/2028.

Kluczem nie jest więc obecność lub brak ekranów, lecz intencja, z jaką ich używamy. Przedszkole przyszłości to takie, w którym technologia jest narzędziem – używanym świadomie, w konkretnym celu i zawsze w towarzystwie dorosłego, który potrafi o tym narzędziu z dziećmi porozmawiać.

Kompetencje przyszłości a dzieci z orzeczeniami

Rozwijanie kompetencji przyszłości dotyczy wszystkich dzieci – również tych objętych kształceniem specjalnym. Co więcej, wiele aktywności realizowanych w ramach terapii i rewalidacji w naturalny sposób buduje dokładnie te umiejętności, o których mówiliśmy wcześniej.

Dziecko korzystające z komunikacji alternatywnej (AAC) – systemu PECS, piktogramów czy gestów Makaton – ćwiczy precyzję komunikatu na poziomie, który dzieci neurotypowe często mają „za darmo". Musi dokładnie wybrać odpowiedni symbol, ułożyć sekwencję, upewnić się, że zostało zrozumiane.

Terapia integracji sensorycznej (SI) rozwija świadomość ciała i przestrzeni, co jest fundamentem dla późniejszej orientacji w środowisku cyfrowym. Praca z dziećmi ze spektrum autyzmu nad budowaniem rutyny i przewidywalności – np. metodą TEACCH – kształtuje myślenie algorytmiczne i sekwencyjne.

Kompetencje rozwijane w ramach terapii i rewalidacji pokrywają się więc w dużej mierze z kompetencjami przyszłości – tyle że są realizowane w sposób bardziej zindywidualizowany i intensywny.

Planując rozwój kompetencji przyszłości w placówce, warto uwzględnić perspektywę dzieci z orzeczeniami nie jako „wyjątek od reguły", ale jako naturalną część tego procesu. Zespół specjalistów – nauczyciel prowadzący, terapeuta, logopeda, nauczyciel wspomagający – może wzbogacić IPET o elementy świadomego budowania tych kompetencji, dostosowując aktywności do indywidualnych możliwości dziecka.

Podsumowanie

Kompetencje przyszłości w przedszkolu to nie projekt wymagający budżetu na roboty i tablety. To zmiana perspektywy – umiejętność zobaczenia w codziennych zabawach potencjału, który przygotowuje dzieci na świat, którego kształtu jeszcze nie znamy. Kartka z piętnastoma kółkami, ruchowy głuchy telefon, piłeczka ping-pongowa na stole – te proste narzędzia wystarczą, żeby budować krytyczne myślenie, kreatywność, komunikację i współpracę.

Najważniejsze, co możesz zrobić jako dyrektor czy nauczyciel, to zacząć świadomie nazywać to, co już robisz. Zmienić narrację – dla siebie, dla kadry, dla rodziców. Bo przedszkole przyszłości to nie placówka wyposażona w najnowszy sprzęt. To placówka, w której dorośli wiedzą, po co robią to, co robią – i potrafią o tym opowiedzieć.

Baner aplikacji LiveKid

Napisane przy współpracy

Barbara Krywoszejew

Barbara Krywoszejew

Trenerka, edukatorka i ekspertka od kompetencji medialnych, od ponad 20 lat wspierająca nauczycieli w mądrym łączeniu świata offline i online. Tworzy materiały edukacyjne, prowadzi szkolenia i koordynuje projekty realizowane m.in. dla Stowarzyszenia Cyfrowy Dialog, Fundacji Nowoczesna Polska czy Amnesty International.

KształtyKształty