Nowe
Ile kosztuje ręczne zarządzanie w Twojej placówce?
Sprawdź

Grafik dla 40 osób, kontrola 10 dzienników, zero chaosu – jak LiveKid działa w największym certyfikowanym przedszkolu froeblowskim w Polsce

Opublikowano
21 kwietnia, 2026

Przedszkole funkcjonujące w ramach Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Jana Brzechwy w Dopiewie pod Poznaniem nie jest typową placówką publiczną. Od kilku lat przedszkole jest w pełni certyfikowaną placówką froeblowską, prawdopodobnie największą tego rodzaju w Polsce. Elżbieta Śmiglak, wicedyrektorka zarządzająca częścią przedszkolną, opowiada o tym, jak zarządza ogromnym zespołem bez sztywnych reguł, dlaczego postawiła na pedagogikę froeblowską i jak LiveKid pomaga jej utrzymać porządek w codziennym natłoku spraw.

Dyrektor w dresach

Pracuję w tej placówce już 24 lata. Zaczęłam jako nauczyciel wychowania przedszkolnego, byłam częścią tego zespołu zanim jeszcze pomyślałam o jakiejkolwiek funkcji kierowniczej. Dyrektorem jestem od kilku lat, ale nie lubię o sobie mówić w ten sposób. Zawsze mówię, że człowiekiem się jest, a dyrektorem się bywa

Ja jestem takim „dyrektorem w dresach". Trudno mnie zastać w gabinecie, a jak jest potrzeba to można mnie spotkać i z miotłą w ręku. Cały czas jestem między ludźmi i dla ludzi.

Uważam, że do pracy powinno się iść z przyjemnością. I to nie jest pusty frazes – to jest zasada, według której planuję pracę swoją i kadry. Jestem elastyczna, staram się rozumieć potrzeby moich pracowników i wychodzić im naprzeciw. Tym bardziej, że mam naprawdę świetny zespół i staram się, żeby zawsze czuli się docenieni. Czasem wystarczy dobre słowo, mały upominek od serca, czy miły gest. To drobne rzeczy, a budują atmosferę wdzięczności i życzliwości, w której po prostu lepiej się pracuje.

Największe przedszkole froeblowskie w Polsce

Tym, co wyróżnia nasze przedszkole, jest metoda, według której pracujemy. Od 3 lat jesteśmy w pełni certyfikowaną placówką froeblowską. Już od lat miałam problem z kwestią podręczników w przedszkolu – te „stolikowe” zajęcia w przypadku małych dzieci zawsze wydawały mi się nieodpowiednie – i szukałam alternatywy.

Dziesięć lat temu pojechałam na konferencję Bliżej Przedszkola, zobaczyłam materiały froeblowskie i od razu wiedziałam, że to jest to. Wróciłam, przekonałam panią dyrektor i zaczęłyśmy pracować na początku z jedną grupą. W międzyczasie zrobiłam kurs edukatora froeblowskiego, a kiedy już zostałam wicedyrektorem, zdecydowałyśmy z panią dyrektor certyfikować całe przedszkole. 

Jesteśmy prawdopodobnie największym certyfikowanym przedszkolem froeblowskim w Polsce.

Jestem pod wrażeniem tego, jak wspaniale nasze nauczycielki wykorzystują pomoce froeblowskie i jakie wspaniałe efekty osiągają. Wraz z nową podstawą programową wprowadzane będą w przedszkolach „strefy" różnych aktywności, a my tak pracujemy od lat. Można powiedzieć, że wyprzedziłyśmy Ministerstwo Edukacji.

W LiveKid za niedużą kwotę mamy wszystko

Jako że jesteśmy zespołem szkolno-przedszkolnym, przez jakiś czas korzystaliśmy w przedszkolu z aplikacji dedykowanej dla szkoły. Jednak prawda jest taka, że tamten system nie był skrojony pod przedszkole. Na LiveKid natrafiłam w Internecie i postanowiłam spróbować.

Chciałyśmy przede wszystkim pozbyć się Facebooka jako środka komunikacji. Przy 240 dzieciach i dziesięciu grupach już same komentarze rodziców pod ogłoszeniami tworzyły taki chaos, że trudno to opisać. 

A do tego jeszcze każda z nauczycielek miała jakieś swoje kanały komunikacji z rodzicami – na Messengerze, WhatsAppie…W LiveKid mamy wszystko w jednym miejscu i mogę zdecydować, czy dać rodzicom możliwość komentowania ogłoszeń czy nie. 

Poza tym jest jeszcze kwestia RODO, ochrona wizerunku dzieci – LiveKid odpowiada na te wyzwania. Bardzo fajny jest też nowy grafik personelu: przejrzysty, czytelny, intuicyjny. 

Jeśli dodamy do tego moduł rozliczeń (do których wcześniej używaliśmy osobnego narzędzia) okazuje się, że za niedużą kwotę mamy wszystko, czego potrzebujemy w jednym systemie. 

Dziennik pod kontrolą, grafik w jednym kliknięciu

To, co najbardziej zmieniło się w mojej codziennej pracy, to kontrola dzienników. Kiedyś musiałam wejść w każdy dziennik, przejrzeć każdy wpis po kolei. Przy 10 grupach zajmowało mi to ze trzy dni. Teraz jak czegoś brakuje, system od razu go wyłapuje i podświetla na czerwono. 

Ja wchodzę już tylko w ten wpis z błędem i reaguję. Przy tak dużej placówce na samej kontrol dziennika oszczędzam dwa i pół dnia pracy.

Bardzo pomocna jest też zakładka do zapisywania konsultacji z rodzicami. Każdy kontakt z rodzicem notujemy w dzienniku i nie potrzebujemy żadnych dodatkowych tabelek.

Dobro, które wraca

Ponad 20 lat pracuję w jednym miejscu, mam pod sobą w sumie 70-osobowy zespół i 240 samych przedszkolaków. To duża odpowiedzialność. A mimo to wiem, że jutro znowu przyjdę do pracy z radością. Bo jak dzielisz się dobrem z innymi, to ono do Ciebie wraca.

LiveKid pomaga mi mieć na to czas i porządek. Zamiast siedzieć przybiurku, z głową w dziennikach czy zastanawiać się kto, kiedy i o której godzinie – mogę być tam, gdzie moje miejsce: witając dzieci i rodziców rano przy drzwiach, z nauczycielkami przy planowaniu przedszkolnego wydarzenia… Po prostu między ludźmi.

Baner aplikacji LiveKid
KształtyKształty