Przejście z bezpiecznego etatu w sprzedaży do prowadzenia własnego żłobka było decyzją wymagającą odwagi oraz gotowości na zmianę. Dla Karoliny Cichockiej-Jurkowskiej, dyrektorki Sensorycznej Akademii Malucha (SAM) oraz prawniczki był to jednak krok, który z czasem okazał się nie tylko odważną decyzją, ale przede wszystkim początkiem drogi. Drogi do miejsca, które dziś daje realny wpływ – na rozwój dzieci, komfort rodziców i jakość pracy całego zespołu.
Dziś placówka obejmuje opieką niemal setkę dzieci, a jej rozwój oraz standardy pracy są doceniane również w kontekście budowania bezpiecznego i odpowiedzialnego środowiska – zarówno dla dzieci, jak i kadry. W tej branży technologia i relacje powinny się wzajemnie uzupełniać – i dokładnie na tym opieram swoje działania.
Przekuć słabą stronę w sukces
Z wykształcenia jestem prawniczką, jednak przez wiele lat rozwijałam się zawodowo w obszarze sprzedaży bezpośredniej z klientem. W pewnym momencie pojawiła się potrzeba zmiany kierunku oraz poszukiwania większego sensu w codziennej pracy.
Pomysł stworzenia żłobka pojawił się z inicjatywy siostry mojej mamy. To właśnie ten impuls stał się początkiem wspólnej drogi i decyzji o stworzeniu miejsca, które będzie odpowiadało na realne potrzeby dzieci i ich rodzin. Od początku kluczowe było jasne określenie ról – obszar opieki nad dziećmi został powierzony osobom z doświadczeniem praktycznym, natomiast ja przejęłam odpowiedzialność za zarządzanie placówką, dokumentację, kwestie formalne oraz finansowanie.
Od zawsze bliska była mi idea wspierania kobiet i dzieci, dlatego stworzenie placówki opiekuńczej stało się naturalnym kierunkiem rozwoju i pierwszym, realnym krokiem w tym obszarze.
Początki były dużym wyzwaniem. Pomimo uzyskania finansowania na zakup nieruchomości, trafiłyśmy na jedyny rok bez uruchomionego programu Maluch+. Przygotowanych zostało 45 miejsc, natomiast do momentu otwarcia zapisało się jedynie 10 dzieci.
Był to moment wymagający, jednak zamiast się wycofać, podjęłam decyzję o koncentracji na jakości. Priorytetem stało się stworzenie miejsca na najwyższym możliwym poziomie – niezależnie od liczby dzieci. Efekty tej decyzji były bardzo szybkie. Dzięki rekomendacjom rodziców placówka osiągnęła pełne obłożenie, a w kolejnym roku pojawiła się lista rezerwowa. Naturalnym krokiem była rozbudowa – tym razem z wykorzystaniem programu Maluch+. Obecnie opieką objętych jest 95 dzieci.
SAM – współpraca, bezpieczeństwo i wsparcie
Nasz placówka to przestrzeń, w której priorytetem jest bezpieczeństwo oraz realne wsparcie rozwoju dzieci. W ramach czesnego oferowany jest szeroki zakres zajęć, takich jak dogoterapia, logosensoryka, zajęcia muzyczne, zumba czy sensoplastyka.
Kluczowe znaczenie ma jednak autentyczność działań – zajęcia nie są realizowane „dla efektu”, lecz w oparciu o rzeczywiste potrzeby dzieci. Regularnie prowadzone są obserwacje rozwojowe, a ich wyniki omawiane są z rodzicami podczas indywidualnych spotkań.
Zespół tworzy 15 opiekunek wspieranych przez specjalistów: pielęgniarkę, fizjoterapeutę oraz logopedę. Systematyczny rozwój kadry jest stałym elementem funkcjonowania – zarówno poprzez spotkania bieżące, jak i cykliczne szkolenia.
Jako dyrektor szczególną uwagę przykładam do komfortu pracy zespołu, poczucia bezpieczeństwa oraz możliwości rozwoju. Istotna jest również równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Podejście to zostało docenione poprzez wyróżnienie w konkursie Bezpieczny Pracodawca w województwie warmińsko-mazurskim.
LiveKid pomaga spełniać standardy
Nowe standardy opieki nie stanowiły wyzwania – zostały wdrożone w placówce znacznie wcześniej. Istotnym wsparciem w tym zakresie jest LiveKid, szczególnie w obszarach bezpieczeństwa oraz komunikacji z rodzicami.
- Bezpieczna komunikacja – umożliwia sprawną wymianę informacji oraz kontrolę ich odbioru.
- Ochrona wizerunku – publikacja zdjęć odbywa się wyłącznie w zamkniętym środowisku.
- Transparentność – rodzice mają stały dostęp do dokumentów oraz organizacji dnia.
Aplikacja zamiast dodatkowego etatu
Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że bez wsparcia systemowego konieczne byłoby zatrudnienie dodatkowej osoby do administracji. Zarządzanie zespołem oraz bieżąca komunikacja wymagają dużego zaangażowania operacyjnego.
Wcześniej proces fakturowania dla ponad 90 dzieci zajmował nawet tydzień. Obecnie odbywa się automatycznie, a generowane raporty są zawsze aktualne i poprawne.
Istotne znaczenie ma również dostęp do wsparcia technicznego, które w każdej sytuacji zapewnia szybkie i profesjonalne rozwiązanie problemu.
Z perspektywy zespołu dużym ułatwieniem jest system ewidencji czasu pracy oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji do tworzenia komunikatów i opisów.
Bezpieczeństwo z perspektywy prawnika
Wykształcenie prawnicze sprawia, że kwestie bezpieczeństwa traktuję są priorytetowo – zarówno w zakresie organizacji pracy placówki, jak i ochrony danych. Kluczowe znaczenie ma możliwość precyzyjnego zarządzania dostępami – każdy pracownik posiada dostęp wyłącznie do informacji niezbędnych do wykonywania swoich obowiązków.
Równie istotna jest transparentna komunikacja z rodzicami, którzy mają dostęp do dokumentów oraz bieżących informacji, a system umożliwia weryfikację ich odbioru.
Kocham wszystko w swojej pracy
Pomimo wymagających początków, dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że wykonywana praca daje ogromną satysfakcję. Największą wartością są relacje – zarówno z zespołem, jak i z rodzicami. Szczególną motywacją jest obserwowanie dzieci, które czują się bezpiecznie i dobrze w codziennym środowisku.
Dynamika branży, w tym zmiany prawne, stanowi naturalne środowisko działania i przestrzeń do rozwoju.
Dzięki wsparciu narzędzi usprawniających zarządzanie możliwe jest wygospodarowanie czasu na rozwój, dzielenie się wiedzą oraz współpracę z innymi dyrektorami i rodzicami. Prowadzę szkolenia, mentoring oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych, traktując to jako naturalne rozszerzenie swojej działalności.





