Klaudia Korpowska, dyrektor dwujęzycznego przedszkola Kids’ Academy w Warszawie, ma na swoim koncie pięć lat pracy w placówce, z czego ostatnie trzy na stanowisku dyrektora. Choć, jak przyznaje, początkowo zarzekała się, że nigdy nie pójdzie w ślady ojca – nauczyciela i dyrektora – to dziś łączy w swojej pracy całe doświadczenie, które zdobyła, pracując w edukacji i w biznesie za granicą.
W rozmowie opowiedziała nam o swojej drodze do zarządzania placówką, o tym, dlaczego wspieranie rodziców jest kluczowe oraz jak aplikacja LiveKid pomogła jej przenieść komunikację i biurokrację na profesjonalny, bezproblemowy poziom.
Dyrektor z Anglii i powołania
Moja historia z edukacją rozpoczęła się trochę przypadkowo, bo nigdy nie chciałam pracować w tej branży. Mój tata całe życie był związany z oświatą i wiedziałam, jak wymagająca jest to praca. Życie potoczyło się jednak inaczej.
Gdy wyjechałam do Anglii, dzięki totalnemu przypadkowi zaczęłam pracować z małymi dziećmi – a potem również ze starszymi, na kolejnych szczeblach edukacji – i bardzo to polubiłam. Miałam też to szczęście, że spotkałam tam wspaniałe osoby, które mi zaufały i dały szansę rozwoju. W międzyczasie dokształcałam się, zarówno w Anglii, jak i w Polsce. Przez ostatnie dwa lata pobytu w Wielkiej Brytanii zdobywałam z kolei doświadczenie w biznesie i zarządzaniu ludźmi.
Kiedy wróciłam do Polski, szukałam dla siebie odpowiedniego miejsca do rozpoczęcia nowego życia. Szukając pracy, aplikowałam do firm z różnych branż. Ostatecznie odezwała się do mnie moja obecna szefowa i tak wylądowałam w Warszawie, w Kids’ Academy. Choć nie nastawiałam się na pracę w edukacji, to jednak coś mnie przyciągnęło. Zaczynałam 5 lat temu jako asystentka dyrektora, potem zostałam zastępcą, a trzy lata temu zostałam dyrektorką.
Tak naprawdę wszystkie moje doświadczenia z poprzednich prac – i te w edukacji, i te w zarządzaniu – łączę teraz w roli dyrektora przedszkola.
Edukacja, rozwój i poczucie odpowiedzialności
Kids’ Academy to dwujęzyczne przedszkole, które przygotowuje dzieci do pójścia do dwujęzycznych szkół prywatnych. Mamy w tej chwili 60 dzieci w czterech grupach. Nasi podopieczni mają jednego nauczyciela polskojęzycznego i jednego anglojęzycznego, a do tego codzienne zajęcia z native speakerem.
Przede wszystkim stawiamy na rozwój – zarówno dzieci jak i kadry. Przedszkolaki mają bardzo dużo zajęć, a ja dbam o szkolenia dla nauczycieli. Chcemy być coraz lepsi, moim priorytetem jest, żeby nauczyciele coraz lepiej rozumieli dzieci i umieli zadbać o ich edukację i dobrostan.
Najbardziej w swojej pracy lubię przebywanie z dziećmi – kiedy widzę, że są szczęśliwe, jak się rozwijają, bawią, śmieją. Oczywiście życie dyrektora to nie bajka i nie zawsze jest miło i przyjemnie. Muszę robić dużo rzeczy, za którymi nie przepadam. Czuję na sobie też ogromną odpowiedzialność – przede wszystkim za bezpieczeństwo dzieci. Jednak obserwowanie, jak moja praca przynosi efekty, daje ogromną satysfakcję.
Koniec z koszmarem komunikacyjnym
Nie da się ukryć, że praca dyrektora w placówce o takim profilu generuje mnóstwo komunikacji i biurokracji. Wcześniej to był koszmar – maile, telefony, wysyłanie setek zdjęć WhatsAppem. Nie każdy rodzic chciał dać numer telefonu, telefony były zapchane. Do tego kwestie związane z RODO…
Kiedy zostałam dyrektorem, szukałam narzędzia, które to usprawni. Wybrałam LiveKid, bo najbardziej przemawiała do mnie nie tylko oferta, ale też sposób komunikacji firmy – profesjonalny i rzetelny. Zwracam uwagę na takie rzeczy.
Teraz korzystamy praktycznie ze wszystkich możliwości aplikacji.
- Galeria zdjęć: Nauczyciele mają tablety, dzięki którym łatwo, szybko i wygodnie mogą wysłać zdjęcia poprzez aplikację. Rodzice je komentują, reagują na nie, co jest super motywujące dla kadry – widzą, że ich praca jest doceniana.
- Ogłoszenia: Bardzo lubię ogłoszenia.Nie muszę się stresować RODO ani martwić, czy ogłoszenie dotarło. A pisanie za pomocą Inteligentnego Asystenta to jest naprawdę rewelacja.
Szczerze mówiąc to zastanawiam się czasem, jak ta komunikacja miała w ogóle prawo działać wcześniej.
- Dysk plików: Wrzucam tam wszystkie ważne informacje dla rodziców, dzieląc je na foldery dla poszczególnych grup. Rodzice znajdują tam roczne i miesięczne plany, a także mają wgląd do wszystkich ważnych dokumentów, które jako dyrektor mam obowiązek udostępnić.
- W tym roku zaczęliśmy korzystać też z Dziennika Elektronicznego, który jest świetny. Nauczyciele oszczędzają dzięki niemu mnóstwo czasu, co przy naszym napiętym grafiku jest szczególnie cenne!
Przybornik Dyrektora – oszczędność i bezpieczeństwo
Absolutnym hitem jest dla mnie Przybornik Dyrektora. To jest po pierwsze oszczędność finansowa, bo mogłam zrezygnować ze wszystkich innych subskrypcji na portalach, z których czerpałam dokumenty. Po drugie, tutaj bardzo wiele dokumentów jest przygotowanych konkretnie z myślą o placówkach niepublicznych.
Właściwie to sporą część dokumentacji przedszkola zaktualizowałam, bazując właśnie na dokumentach z Przybornika.
Biurokracja bywa męcząca. Ale od niej nie uciekniemy, a wiele procedur czy regulaminów zapewnia nam tak naprawdę poczucie bezpieczeństwa, tego że wiemy, co mamy robić w danej trudnej sytuacji. Dlatego wzory dokumentów z Przybornika – np. regulaminy czy procedury – są dla mnie tak cenne, bo są jasne, przejrzyste i idealnie dopasowane do specyfiki placówek niepublicznych.
Czas na jakość
LiveKid pozwala mi zaoszczędzić mnóstwo czasu i uwolnić go na rzeczy, które tak naprawdę są najważniejsze. Dzień w przedszkolu jest tak naprawdę bardzo krótki, a nasze grafiki napięte. Jeśli odpowiednio się nie „wstrzelę”, mogę nie zdążyć porozmawiać z nauczycielem czy poobserwować jego pracy z dziećmi. A to są również moje obowiązki. To jest to, co pozwala mi dbać o wysoką jakość i odpowiedni poziom opieki i edukacji.
To właśnie ten odzyskany czas i przestrzeń pozwoliły nam skupić się na inicjatywach rozwojowych. Jesteśmy placówką, która mocno stawia na współpracę z rodzicami. Właśnie dlatego, wspólnie z naszą psycholog, utworzyłyśmy Akademię Rodzica Kids’ Academy. Chcemy wspierać ich w wyzwaniach wychowawczych, przekazywać im wiedzę, inspirować.
Widzę, jak im to pomaga, jak dzieci się rozwijają, kiedy my i rodzice działamy w jednej drużynie. Dzięki LiveKid, który pozwala sprawnie i profesjonalnie zarządzać komunikacją i biurokracją, ja mam czas, aby o takich inicjatywach myśleć, planować je i wprowadzać w życie.




