Logo Maluch+
Wypróbuj livekid
Udostępnij stronę:
Skopiuj link
Szkolenia z certyfikacją - Twój krok do edukacji.
Zobacz szkolenia

“Prywatność danych to nasz priorytet.” Zobacz, jak o nią zadbać!

17 maja, 2021 |
Izabela Witek

Kamil Mach od ponad roku jest dyrektorem Samorządowego Żłobka w Proszowicach - placówki utworzonej w 2016 roku. Na początku funkcjonowała jako Klub Malucha, a potem nazwa została przekształcona. Kamil zanim został dyrektorem, miał już doświadczenie z aplikacjami takimi jak LiveKid. Teraz - jak sam mówi - nie wyobraża sobie rzeczywistości dyrektora bez aplikacji.

W tej historii:

Doświadczenie podpowiedziało rozwiązanie 

Aplikacja została wdrożona do żłobka w momencie, kiedy ja zacząłem pracę jako dyrektor w placówce. Prowadzę równocześnie akademię piłkarską, gdzie szkolimy dzieci, i już tam korzystałem z programu, który obsługiwał podstawowe czynności - płatności dla rodziców, harmonogramy treningów, mecze, badania terminowe, ogłoszenia itp. 

Znając potencjał tego typu rozwiązań, nie wyobrażałem sobie funkcjonowania w nowej placówce bez posiadania takiej aplikacji. Kiedy więc objąłem to stanowisko, znalezienie odpowiedniej było moją pierwszą czynnością. Zresztą - widziałem sterty papierów z obecnościami, posiłkami, notatkami po mojej poprzedniczce. Powiedziałem sobie - to się mija z celem, ja tego nie będę robił! To zabija czas, w którym przecież mógłbym robić coś zupełnie innego. 

Poszukiwania aplikacji idealnej

Zacząłem zatem szukać i znalazłem kilka różnych aplikacji. Jednak przyznaję, że na prezentację umówiłem się tylko z LiveKid. I to wystarczyło - pokazano mi aplikację, jej możliwości i funkcjonalności. Bez wahania wybrałem tę opcję. Trafiłem do LiveKid własną drogą, i to była bardzo dobra droga! 

Aplikacja zdecydowanie ułatwia pracę. Odpalamy ją i sprawdzamy obecności, płatności, zdjęcia, jadłospisy. Dla mnie - a w zasadzie przede wszystkim dla rodziców - to jest rewelacyjne rozwiązanie. 

Rodzice bardzo je chwalą! Cieszy ich fakt, że mogą się komunikować bezpośrednio z opiekunkami. Bez zbędnych telefonów i przekierowań mogą dopytać, jak się miewa dziecko i czy wszystko w porządku. 

Funkcje priorytetowe

Z funkcji w LiveKid najważniejsze były dla mnie obecności i posiłki. Jak zobaczyłem w tych papierach z poprzednich lat ręczne notatki dotyczące tych danych, to się przeraziłem. Obecnie od takich rzeczy mamy w końcu nowoczesne systemy, które są w stanie zaoszczędzić czas na bardziej kreatywne działania. 

Równie ważne były dla mnie płatności. To wynikało z tego, że kiedy obejmowałem żłobek, zauważyłem częste nieterminowe płatności. Z racji tego były naliczane odsetki, a potem problemy z tymi odsetkami, dzwonienie do rodziców - i to się toczyło, taka niekończąca się opowieść z płatnościami. 

Po wprowadzeniu aplikacji nie mam zupełnie z tym problemu. Jest termin płatności, jest przypomnienie, mogę wysłać dodatkowe powiadomienia. Rodzic bezpośrednio może też zapłacić przez aplikację - u mnie wielu z tego korzysta i bardzo im się to podoba. 

Bezpieczeństwo i prywatność

Bardzo ważna jest dla nas również kwestia prywatności i bezpieczeństwa w aplikacji. To się tyczy szczególnie danych i zdjęć

Jeśli chodzi o zdjęcia, bardzo fajne jest to, że możemy je wstawić tak, aby np. zobaczyli je tylko rodzice dzieci z grupy Motylków, a z grupy Pszczółek już nie. 

Ta prywatność jest dla nas priorytetowa - jak chyba dla każdego dyrektora żłobka czy przedszkola.

Rodzice bawią się aplikacją!

Ja ze strony rodziców nie spotkałem się z żadnymi wątpliwościami. Wszyscy rodzice byli zadowoleni i bardzo pozytywnie przyjęli wprowadzenie aplikacji. Ja zresztą widzę, jak rodzice się tym bawią! To się da wyczuć. Czują się bezpieczniej z aplikacją, wiedzą co się dzieje z dzieckiem - ile spało, zjadło. Mają bezpośredni kontakt z nami. Nigdy nie było również komunikatu od nich, by coś w aplikacji było za trudne lub sprawiało problem. 

Szybko rozwiane wątpliwości

Wychowawcy na początku byli nastawieni trochę sceptycznie. Zorganizowaliśmy spotkanie, pokazaliśmy aplikację, jedna osoba w grupie została wyznaczona do obsługi aplikacji. I wątpliwości rozwiane! Nauczycielki zobaczyły, że zaznaczenie czegokolwiek to jedynie kilka sekund, a jest niezwykle pomocne. 

Mam w żłobku bardzo doświadczoną kadrę, która długo pracuje w tej branży. Aplikacja była więc dla niektórych nowością, z którą trzeba się było oswoić. Ale okazało się, że łatwo było ją "ogarnąć" bez problemu. 

W naszej placówce aplikacja to był strzał w dziesiątkę! Jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni. 

Rachunki w dwóch kliknięciach

Wchodzę do aplikacji, dwa kliknięcia i rachunki są wystawione. Rodzice o tym wiedzą, ale ja jeszcze dodatkowo wystawiam ogłoszenie, że są już rachunki i bardzo prosimy o opłacenie. To trwa około minuty. Jeśli miałbym zliczać bez aplikacji obecności i posiłki - to na pewno spędziłbym na tym co najmniej połowę dnia. I do tego codzienne zapisywanie obecności dzieci, informacji - jeśli to doliczyć, to uzbierałoby się tego czasu o wiele, wiele więcej. Tutaj nawet nie ma porównania! 

Rozwiązanie dla ceniących swój czas

Moim zdaniem, jeśli dyrektor lub właściciel cenią swój czas to powinni posiadać taką aplikację. Mam znajomą dyrektorkę, która nie korzysta jeszcze z aplikacji u siebie, a ma kilkaset dzieci w placówce. Obserwuję, jak panie biegają z tymi ogłoszeniami, kartkami… część gdzieś wylatuje, gubi się, zawierusza. I tworzą się dodatkowe problemy, których można uniknąć. 

Zawsze pod ręką i pod kontrolą

Jak się budzę rano, to zawsze zerkam na aplikację - z czystego przyzwyczajenia. Robię herbatę, włączam LiveKid i upewniam się, czy nie ma jakichś wiadomości od rodziców. Potem sprawdzam, ile jest dzieci i zamawiam dla nich posiłki. Dzięki temu mam z rana pogląd na to, co się ogólnie dzieje w placówce, jeszcze zanim do niej dotrę. A później w ciągu dnia, aplikacja po prostu jest blisko mnie, więc działam na bieżąco i zawsze mogę zareagować w porę. 

Wewnętrzny spokój przez cały dzień

Aplikacja towarzyszy Kamilowi przez cały dzień, dzięki czemu ma stuprocentową pewność, że wszystko jest pod kontrolą. Z czego byłoby mu najtrudniej zrezygnować? “Z obecności i rachunków. To jest coś, co daje mi psychiczną wolność i czas na inne sprawy. Ja wiem, że nad tym panuje aplikacja i mogę być o to spokojny.” Dzięki temu jest w stanie zaoszczędzony czas poświęcić na inne zadania i czynności, związane z rozwojem dzieci oraz placówki.

Zdjęcie autora
Izabela Witek
Content Manager
Udostępnij stronę:
Skopiuj link

Przeczytaj również

Jarek, Sonia, Izabela, Maria, Bartek